A właściwie aplikacja o nazwie Juke Box.
Dostaję e-mail, że jakaś nowa wiadomość na mojej tablicy... wchodzę a tam:
W związku z tym, że miałem właśnie opublikować artykuł pt. "10 powodów dla ktorych trzeba uciekać z FB" i wydarzyło się to co zaraz opiszę, stwierdzam, że Facebook jest organizmem żywym, ma zdolności nadprzyrodzone, wykrył moje złe intencje i chciał mnie zgwałcić w ramach niedorozwiniętej samoobrony. A conajmniej moje konto.
Dostaję e-mail, że jakaś nowa wiadomość na mojej tablicy... wchodzę a tam:
Przy próbie odtworzenia filmu pyta mnie, czy udostępnić moje dane aplikacji Juke Box. Pewnie bym to zrobił, gdyby nie w/w artykuł który szykuję... Coś mnie tknęło, że Andrzej raczej nie pisałby do mnie w angielskim języku... Zerkam na jego konto:
Kumacie? Aplikacja Juke Box jest po prostu cholernym wirusem! Jak mu dasz dostęp do Twojego konta to będzie się rozsyłać do wszystkich ludzi z kontaktów. Za moich czasów takie programy nazywano wirusami. A ten przy okazji jest zboczony.

