Przejdź do głównej zawartości

Fedora 13 - Recenzja


Kilka dni temu ukazała się najnowsza, 13-sta już odsłona jednej najbardziej popularnych dystrybucji Linuxa - Fedora. Wśród ludzi z branży jest uważana za poligon testowy dla komercyjnego Red Hat Enterprise, który stanowi główne źródło utrzymania producenta i wydawcy obydwu systemów. Osobiście pierwszy raz w życiu odpaliłem Fedorę w dniu premiery tej wersji i już nasunęło mi się kilka spostrzeżeń...

Wielu ludzi porównuje Fedorę do Ubuntu. Bardzo często można spotkać w internecie dyskusje, gdzie ktoś narzeka na coś co nie działa w łubudubu i wtedy pojawia się ktoś, kto poleca Fedora zachwalając ją co niemiara. Myślę, że na dzień dzisiejszy stwierdzenie, że Fedora 13 jest w czymkolwiek lepsza od Ubuntu jest przesadą. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.



Dla mnie osobiście wyznacznikiem poziomu jaki dany system reprezentuje jest jego opracowanie graficzne. Wiem, że czasami zdarza się, że pod ładnym i błyszczącym opakowaniem kryje sie szajs. W większości jednak przypadków, które zdarzają się w przyrodzie - coś co jest wartościowe, musi być także ładne. Ubuntu podciągnęło się ostatnio. Nie wiem na ile to zasługa firmy Canonical, ale najnowsze Gnome jest naprawdę śliczne. Problem w tym, że Fedora w przeciwieństwie do tych pierwszych nie przygotowała własnych motywów, dzięki czemu zaraz po uruchomieniu przeżyjemy radosny powrót do stylu sprzed 5 lat... Poza tym tapetki i ikonki użytkownika takie same jak w Ubuntu 10.04, widocznie dorzucane jest do Gnome hurtem :)

 Gnome jakie jest każdy wie. Evolution, Totem, Rhythmbox, Brasero i cała reszta doskonale znanych programów. Jednak coś mnie w tym wszystkim zdziwiło i zastanowiło. Płytka ma 650MB i zaraz po zainstalowaniu nie ma jednak Open Office'a. Czy nie można było dopakować tej płytki jakoś? Zamiast tego w podmenu Biuro znajdziemy jakieś badziewie do zarządzania projektami.


Jeśli chodzi o nowości (jak dla mnie):
- Narzędzie do automatycznego zgłaszania błędów - działa tak, że włącza się automatycznie przy krachu jakiegoś procesu,
- Program do tworzenia kopii zapasowych, ma wbudowaną opcję korzystania z konta w serwisie Amazon (nie, nie wiem ile to kosztuje, ale nie jest to konieczność),
- Rozwiązywanie błedów SELinux - też nie wiem jak działa, ale pradopodobnie reaguje jeśli zaistnieją jakieś błędy,


Repozytorium raczej skromne w porównaniu do zasobów systemów debianopochodnych, jednak widać, że jest to pójście w stronę jakości, gdyż np. mając mniej pozycji pod zakładką Gry nie musimy tracić czasu na jakiś kompletny szajs, który nie ma dziś już racji bytu, a nadal potrafi istnieć repozytoriach paczek DEB.








Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jak zainstalować OpenOffice 3.2? (DEB)

Jako, że nie wszyscy mają najnowsze OO w repo, a po drugie, nie każdy lubi badziewne brązowe okienko uruchamiania w ubuntu... To napiszę najkrótszy na świecie przewodnik jak to zrobić. Ku chwale gugiela! 1. Otwieramy konsolkę 2. Wywalamy starego śmiecia. Bez obaw - konfigi zostają na dysku. sudo apt-get remove openoffice*.* 3. Wypakujmy, zmieńmy nazwę folderu, dla przykładu teraz będzie /home/przemcio/office cd ~/office/ DEBS  4. Instalujemy... sudo dpkg -i *.deb  5. Na koniec zajrzyj człeku jeszcze do podkatalogu desktop-integration albowiem tam znajdziesz odpowiedź na pytanie czemu zniknęło officowe badziewie z menu i czemu pliki nie kojarzą tego pakietu... Hasta Luego!

Przełomowy Firefox 15 beta już dostępny!

Mozilla Firefox to przeglądarka której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jednak od czasu jej wielkiego sukcesu jakim niewątpliwie było zdetronizowanie Internet Explorera upłynęło już sporo wody w Wiśle i czasy się zmieniły. Użytkownicy się zmienili, internet się zmienił, a problemy jakie stwarzał nasz lisek nie zostały rozwiązane przez te kilkanaście już przecież nowych wydań. Pojawiały się nowe wersje i w zasadzie prawie nic (z punktu widzenia użytkownika) się nie zmieniało. Przykład: przeglądarka potrafiła się zachowywać niczym Windows 98 zajmując kolejne megabajty pamięci RAM z każdą nową zakładką i wcale nie zawsze zwalniała pamięć po zamknięciu nawet wszystkich kart.