Przejdź do głównej zawartości

Chakra - ładne, szybkie, niemieckie, ale... to dopiero alpha


Jakiś czas temu szukałem dystrybucji linuxa, którą mógłbym zastąpić ubuntu, jeżeli któregoś dnia naszła by mnie taka choćby bez podstawna ochota. Trafiłem na dość ciekawy projekt, o nazwie Chakra Project. Rozwijają to Niemcy, ale sądząc po linkach, które znalazłem na podstronie distrowatch.com mają w tym jakiś udział, tudzież interes także irańczycy.

Bez względu jednak na pochodzenie twórców faktem jest, że spodobał mi się... screenshot :) Ściągnąłem, odpaliłem w VBox-ie. Chakra zainstalowała się naprawdę błyskawicznie w porównaniu z XP i Ubuntu, które to instalowałem dokładnie z tymi samymi parametrami maszyny wirtualnej. Przy pierwszym uruchomieniu stwierdziłem, że jeśli KDE tak właśnie wygląda to muszę kiedyś spróbować się przerzucić chociaż na tydzień albo dwa. Kto wie, być może faktycznie jest w czymś lepsze od Gnome? :p

Dystrybucja ta jest oparta o Archlinux-a co podobno ma jej przynieść niesamowitą stabilność, zaś to co odróżnia Chakrę od tatusia to, pozwolę sobie zacytować: It features a graphical installer, automatic hardware detection and configuration, the latest KDE desktop, and a variety of tools and extras. I tu następuje z mojej strony ciekawość - czy Archlinux  nie ma automatycznego wykrywania sprzętu? [Ty się dziwisz?! Toż sama nazwa wskazuje, że "Arch" -"archaiczny"! - dop. Kristoff104] To musi być bardzo łatwy i intuicyjny system zatem... 

Podsumowując powiem, że wygląda na to, że kilku Niemców (na stronie głównej sami przynają, że jest ich mało!) stwierdziło, że Archa można ulepszyć i wzięli się do roboty. Ja im szczerze kibicuje. To co widziałem przez te parę godzin to szybki i ładny system, który spokojnie może konkurować z Ubuntu w walce o początkujących użytkowników.

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...