Przejdź do głównej zawartości

HTML 5 i zapis nutowy


Od dłuższego już czasu producenci przeglądarek zachwalają wprowadzanie najnowszych standardów, czyli przede wszystkim HTML w wersji 5-tej. Ileż to nowości wniesie do naszego życia najnowszy standart języka znaczników tak naprawdę nie wiadomo. Bo powstały pewne narzędzia, ale używanie ich dopiero tak naprawdę się rozpoczyna... Co ciekawe, wydaje się, że i tak najpopularniejszym aspektem HTML5 jest znacznik VIDEO, który pozwoli odciąć się przeglądarkom od takich zamkniętych wybryków natury jak Adobe Flash. No dobrze, ale czy jest coś więcej? Filmiki, ok, ale gdzie ten przełom?


Dzisiaj natrafiłem na przykład, który może być skowronkiem dla poranka tej nowej ery, o której mowa. Parę dni temu Mohit Muthanna napisał na swoim blogu o tym jak rozwiązał teoretycznie nietypowe zagadnienie zapisu nutowego utworów muzycznych. Wg niego (i według mnie także) w sieci nuty prezentuje się głównie za pomocą kretyńskich technik jak np. w/w Flash, czy jakieś rendery grafik po stronie serwera. Chłopak postanowił wziąć się i zrobić coś w tej kwestii samemu...

Opracował całkiem przydatny kodzik w Java Scripcie (obiecał go wkrótce opublikować, kiedy będzie zdatny do spożycia przez normalnych ludzi ;-), który w połączeniu ze znacznikiem CANVAS z HTML5 generuje całkiem przejrzyste partytury. Jakie są zalety? Żadnych dodatkowych cudów, języków skryptowych, wtyczek, dodatków! Mało tego, autor planuje podrasować ten pomysł i stworzyć system do interaktywnych partytur, gdzie w sprytny sposób będzie można odtworzyć melodie właśnie z tego samego zapisu.

Popularne posty z tego bloga

Fedora 13 - Recenzja

Kilka dni temu ukazała się najnowsza, 13-sta już odsłona jednej najbardziej popularnych dystrybucji Linuxa - Fedora. Wśród ludzi z branży jest uważana za poligon testowy dla komercyjnego Red Hat Enterprise, który stanowi główne źródło utrzymania producenta i wydawcy obydwu systemów. Osobiście pierwszy raz w życiu odpaliłem Fedorę w dniu premiery tej wersji i już nasunęło mi się kilka spostrzeżeń...

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

2012? Nie. Gorzej - kończą się adresy IP!

Mam dwie wiadomości. Jak zwykle, jedna jest zła, druga mniej... Dobra jest taka, że zapowiadany szumnie koniec świata nie będzie jednak miał miejsca w 2012 roku. A teraz ta gorsza: nastąpi on w roku 2011. Dlaczego? Ponieważ - jak mówią prognozy* - we wrześniu 2011 skończy się pula adresowa numerów IP . IPv4, dodajmy.