Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą linux

Jak zainstalować linuxa na Lenovo G500

Słowem wstępu redakcja JW chciała przeprosić wszystkich wiernych czytelników za przestoje w publikowaniu nowych materiałów. Na swoją obroną mamy jedynie fakt, że cały sami cały czas się uczymy, pracujemy i robimy tzw. karierę a to strasznie czasochłonne zajęcia są. Szeroko pojęta kariera w Pałacem Stalina w tle A teraz do rzeczy. Przedmiotem całej zabawy jest laptop Lenovo G500S. Początkowo skonfigurowany do zabawy z Windowsem 7 co obyło się bez większych problemów, gdyż producent dostarcza wszelkie potrzebne sterowniki. Zabawa zaczyna się gdy próbujemy zainstalować cokolwiek z rodziny linux. Autor tego posta próbował bezskutecznie uruchomić najnowsze wersje stabilne SuSE Linux oraz Fedora. Na ratunek przyszedł Linux Mint, choć i tu nie obyło się bez skandalu. Po załadowaniu systemu z płyty Live CD (która tak naprawdę była obrazem nagranym i odpalanym z pendrive'a na USB, odpowiedni tool znajdziecie tutaj ) wita nas pozornie pusty, czarny ekran. By rozświetlić mroki tego z...

Jak szybko połączyć Androida z laptopem? AirDroid!

Przeglądając przeróżne "rankingi" aplikacji na system Android jestem zdziwiony brakiem jednej aplikacji... Nazywa się ona AirDroid i jak mawiają warszawscy hipsterzy, czy też inni przedstawiciele lokalnego dna społecznego - to jest absolutny must have ! Dlaczego? Ano dlatego, że ta zupełnie niepozorna apka już za darmo oferuje nam możliwość łączenia naszego ukochanego smartfona z równie umiłowanym laptopem, tudzież innym urządzeniem i to niezależnie od systemu którego używa. Wystarczy mieć... przeglądarkę WWW. No dobra, a co w tym takiego wyjątkowego? Przecież w sklepie Google Play są setki aplikacji o podobnej funkcjonalności. No tak, ale czy jest jakakolwiek, która działa szybciej i prościej niż ta? Otóż wystarczy:

Total Commander na Androida!

Jest taka rzecz, której w Androidzie naprawdę brakuje. Niby podstawowy program w każdym systemie operacyjnym, a tu jego brak. Chodzi o menedżera plików! Przez ostatnie pół roku na moim X8 + A2.1 przetestowałem ich conajmniej kilka, z czego niektóre prezentowały się całkiem nieźle (np. ES File Explorer ), ale nadal szczytem funkcjonalności była integracja z trybem superusera. Tutaj warto też zauważyć inną rzecz - ten sam problem braku sensownych menedżerów dotyczy także systemów Linux. Ok, sytuację ratuje Midnight Commander , ale po pierwsze - ileż można robić wszystko w konsoli, a po drugie - doświadczenia z FTP+MC pozostawiają wiele do życzenia.

Zabawa z aliasami w linuksie

Jak powszechnie wiadomo każdy szanujący się użytkownik linuxa zna, a nawet czasem zdarzyć się może, że i lubi używać konsoli. Prędzej czy później taki użytkownik zauważy, że wpisywanie długich komend jest męczące. Nawet jeśli zna je na pamięć i szybko klepie na klawiaturze - nadal jest to pewna strata czasu. Sytuację ratuje pamięć shella i przewijanie strzałeczką w dół po historii wywoływanych komend. Ale co jeśli ostatnie 1000 komend to były jakieś bzdury, a ten nasz ulubiony hokus-pokus z grepem w roli głównej siedzi na samym końcu? O ile oczywiście pamięć jest ustawiona na tyle rekordów...

Xperia X8 i panoramiczne zdjęcia w Ubuntu

Pewna duża firma słynąca głównie z niebieskich okienek zachwalając jeden ze (jak się okazało najgorszych) swoich systemów - Vistę często wspominała o jakimś niesamowitym narzędziu do obróbki zdjęć, między innymi do tworzenia zdjęć panoramicznych. Nie wierzę by kogoś tak drobna aplikacja przekonała do kupna całego systemu, ale warto zauważyć, że w sieci jest kilka całkiem porządnych i w dodatku darmowych programów do tego typu zadań.  Dziś opiszę jak stworzyłem pow. panoramę (jest ona nieco przeskalowana na potrzeby tego wpisu) ze zdjęć zrobionych za pomocą telefonu Sony Xperia X8 (Android 2.1) w systemie Ubuntu 10.04. Aplikacją, która dokonała całej magii jest program o nazwie Hugin, dostępny z Centrum oprogramowania Ubuntu.

Wieczór z Open Source 2011 - poprowadź własny wykład!

Jeśli ktoś śledzi tego bloga od czasu jego powstania (btw. gratulujemy cierpliwości ;-) to na pewno pamięta, że byliśmy na spotkaniu organizowanym przez ekipę thecamels.org o jednoznacznej nazwie Wieczór z Open Source 2010. Byliśmy tam, dobrze się bawiliśmy i nawet o tym napisaliśmy . Nie da się ukryć też, że dla łódzkich fanboyów linuksa (i nie tylko dla nich!) jest to jedno z najważniejszych wydarzeń roku. Czekaliśmy na edycję 2011 i wygląda na to, że doczekaliśmy się. No, dobrze, na razie jest zapowiedź :) O tyle nie typowa, że poza uczestnictwem można spróbować wbić się ze swoim własnym tematem i poprowadzić na ten temat prelekcję.

Test nowego Ubuntu;-)

Ponieważ wreszcie nadeszła ta wiekopomna data — 28 kwietnia 2011 — kiedy to wychodzi najnowsza, najbardziej wypasiona edycja systemu operacyjnego Ubuntu*, chcielibyśmy jako pierwsi przedstawić jej pełny test. Jest jednak pewien problem...

4chan downloader, czyli archiwizujemy obrazki :)

Jak większość wiecznych studentów, bezrobotnych nieudaczników, oraz  innych faggotów my także często zaglądamy na /b/ i inne jakże ciekawe fora marki 4chan.org W różnych, jakże ciekawych i kształcących wątkach tegoż miejsca często przewijają się arcyciekawe fotografie (np. w /hr/) i tak sobie wczoraj pomyśleliśmy, że przydałby się jakiś skrypcik, który by odświeżał wątek za nas i ściągał nowe zdjęcia do folderu na naszym dysku.

Inkscape i 10 świetnych tutoriali

Inkscape to jeden z najszybciej rozwijających się darmowych programów do grafiki wektorowej. W dodatku ma opinię całkiem dobrego narzędzia, lekkiego i o sporych możliwościach. Dorzucany jest do chyba wszystkich dystrybucji Linuxa, czasami hurtem razem z GIMP-em. W praktyce jednak często okazuje się, że większość użytkowników przy tworzeniu nowej grafiki sięga odruchowo po GIMP-a, lub inny program do grafiki rastrowej. Czyżby Inkscape był zbyt trudny? Tak? No to mamy dla Was całkiem dobre pomoce naukowe...

Jak zainstalować XMMS w Ubuntu 10.04 ?

W nawiązaniu do poprzedniego artykułu , w którym Krzysiek płakał nad tym, że nic już tak dobrego jak stary, dobry XMMS się nie zdarzy...

Linux Mint Debian! Czyżby pogromca Ubuntu?

Jeżeli tak jak my (tzn. redakcja JW) uważasz, że Ubuntu to po prostu dobrze podrasowany Debian Testing... Jeżeli tak jak ja (tzn. autor) używasz od lat zwykłego, aktualnego wydania Ubuntu i naprawdę wkurwia Cię na dzień dzisiejszy czekanie 2-5 sekund na otwarcie się folderu po uprzednim dwukliku... Jeżeli używałeś kiedyś Debiana, lecz po prostu doprowadzało Cię do płaczu kompilowanie sterowników do kart nVidii, a sprawienie że zadziała wtyczka Adobe Flash było tym co cisnęło łzy i pot na twarz...

Kto tworzy Wolne Oprogramowanie?

Dość powszechnym wyobrażeniem jest wizja, według której Wolne Oprogramowanie, pojmowane jako po prostu „darmowe”, tworzone jest tak samo, jak i dystrybuowane – tj. za darmo. Że zajmują się tym amatorzy. Głównie – pryszczate nastolatki, spędzające popołudnia w brudnych norach, które kiedyś były ich pokojami, i poświęcające swoje zdolności programowaniu, za które nie dostają pieniędzy.

9 najlepszych darmowych alternatyw dla Microsoft Office

  Microsoft Office to pakiet biurowy który przez lata wyznaczał standardy. Można go lubić lub nie, ale jedno jest faktem - był taki czas, kiedy pakiet ten był absolutnie bezkonkurencyjny na rynku komputerów PC. Czas jednak zdaje się przemijać, co można stwierdzić po tym, że choćby taki Open Office wypracowuje formaty dokumentów, które stają się uznanymi przez międzynarodowe organizacje , a nawet Unię Europejską. Mało tego, pojawia się coraz więcej doniesień o stosowaniu otwartych rozwiązań w administracji publicznej wielu rozwiniętych krajów. Tymczasem alternatyw jest wiele, my przedstawimy krótko te najlepsze...

Google vs. Windows

Jak donoszą najróżniejsi, między innymi nasz rodzimy Dziennik Internautów , mamy sensację, albowiem firma Google już od stycznia ogranicza swoim pracownikom możliwość korzystania z systemu Windows. Sprawa być może nawet nie byłaby ciekawa, gdyby decyzję podobną podjęła jakaś mniejsza firma. Ot ciekawostka na miarę - najwyżej - newsa że oto administracja Mozambiku przechodzi na Linuksa i OpenOffice, i to na obu komputerach*. Niemniej tutaj mamy dużą i poważna firmę, której decyzja dotyczy setek, albo i tysięcy komputerów, więc piszą o tym dzisiaj wszyscy.

Fedora 13 - Recenzja

Kilka dni temu ukazała się najnowsza, 13-sta już odsłona jednej najbardziej popularnych dystrybucji Linuxa - Fedora. Wśród ludzi z branży jest uważana za poligon testowy dla komercyjnego Red Hat Enterprise, który stanowi główne źródło utrzymania producenta i wydawcy obydwu systemów. Osobiście pierwszy raz w życiu odpaliłem Fedorę w dniu premiery tej wersji i już nasunęło mi się kilka spostrzeżeń...

Jak oglądać Discovery i HBO przez internet za darmo?

Czy wiesz, że w/w i inne kanały można oglądać przez internet całkiem za darmo? Mało tego, odtwarzacz o nazwie SopCast Player bez większych problemów można zainstalować na systemie Ubuntu lub Debian. Wprawdzie jakość nie jest z najwyższej półki, nie mniej jednak pokażemy co i jak...

Nareszcie wyszła stabilna wersja przeglądarki Chrome!

Niech się nie zmartwią wszyscy ci, którzy myślą, że zwariowałem i nie zauważyłem, że Chrome w wersji stabilnej istniało już od dawna. Nie zwariowałem, ani nie przeniosłem się w dzisiejsze czasy wprost sprzed kilku lat (choć tak się niekiedy czuję). Po prostu nie mam na myśli Windowsowej wersji przeglądarki. Dotychczas bowiem użytkownicy mogli się cieszyć stabilnym Chromem już od dawna, pod warunkiem że używali okienek od Majkrosoftu.

Jaka będzie Fedora 13?

Steven J. Vaughan pisze na swoim blogu o pięciu najlepszych rzeczach, jakie znaleźć się mają w nowej wersji Fedory, popularnej dystrybucji Linux-a. Większość z nich to banały, takie jak to, że ma to być rzecz bardziej przystępna dla zwykłego użytkownika, nie będącego specjalistą (jakby nie opisywano tak wszystkich poprzednich wersji oraz spokrewnionych Red Hatów czy Mandrake-ów), albo że instalator uczyniono ładniejszym;-)

Lekki odtwarzacz muzyki dla Linuksa, prawie jak Foobar

Często zdarza się, że po zainstalowaniu nowego distro okazuje się, że już po uruchomieniu domyślnego odtwarzacza muzyki znaczna część mocy obliczeniowej zostaje pożarta poprzez niewinne słuchanie byle mp3. Gdzie te czasy kiedy na procesorze 133MHz można było słuchać muzyki, przeglądać  internet i jeszcze edytować dokument tekstowy jednocześnie? Widać jednak, że są jeszcze ludzie, którzy cenią każdy wolny procent mocy procesora i pamięci RAM! Program o którym mowa nazywa się Zdechła Wołowina (Dead Beef) i ma conajmniej kilka mocnych cech, poza oczywistą - lekkością.

Jak zrobić darmowe, publiczne konto FTP za pomocą Dropbox'a, czyli bashujemy w chmurach! (Linux/Ubuntu)

Od pewnego czasu bardzo modnym słowem i trendem jest pojęcie chmury, którym to najczęściej nazywamy jakże odkrywczą i niespotykaną dotąd rzecz, jaką jest... wymiana plików. Ja dziś użyję tego słowa do nazwania krótkiego skrypciku napisanego dziś przeze mnie w bashu. Co robi ten skrypt? Tworzy listę linków do wszystkich plików w danym folderze i zapisuje je w pliku HTML, dzięki czemu można wygodnie udostępniać którykolwiek ze swoich folderów wygodnie spod adresu dowolnej domeny!