Przejdź do głównej zawartości

Xperia X8 i panoramiczne zdjęcia w Ubuntu


Pewna duża firma słynąca głównie z niebieskich okienek zachwalając jeden ze (jak się okazało najgorszych) swoich systemów - Vistę często wspominała o jakimś niesamowitym narzędziu do obróbki zdjęć, między innymi do tworzenia zdjęć panoramicznych. Nie wierzę by kogoś tak drobna aplikacja przekonała do kupna całego systemu, ale warto zauważyć, że w sieci jest kilka całkiem porządnych i w dodatku darmowych programów do tego typu zadań. 

Dziś opiszę jak stworzyłem pow. panoramę (jest ona nieco przeskalowana na potrzeby tego wpisu) ze zdjęć zrobionych za pomocą telefonu Sony Xperia X8 (Android 2.1) w systemie Ubuntu 10.04. Aplikacją, która dokonała całej magii jest program o nazwie Hugin, dostępny z Centrum oprogramowania Ubuntu.


Początek wydaje się banalny - uruchamiamy program, jest automatyczny Asystent, lecz nagle napotykamy pierwszą trudność. Okazuje się, że nasza Xperia nie zapisała w danych EXIF zdjęć wartości określających obiektyw, co uniemożliwia programowi połączenie naszych zdjęć w jedną całość. Szukam danych w Google - znajduje jedynie strzępki danych dot. innego modelu (X10). Doświadczalnie sprawdzam, że HFOV=40 stopni, a crop factor = 7.45x i działa.


Jeszcze tylko poprawki kosmetyczne - kadrowanie i poprawa kolorów za pomocą wbudowanych opcji.


Co ciekawe - nie ma opcji zatwierdzania zmian, okienko zamykamy klikając X w prawym górnym rogu...


...aby wreszcie przejść do generowania finalnego pliku TIF.

Podsumowując trzeba podkreślić, że Hugin jest nie tylko bardzo przyjemnym i intuicyjnym narzędziem, ale przede wszystkim świetnie zorganizowanym projektem co widać po stronie na sourceforge.net. Pełne wsparcie, manuale, a nawet tutoriale - tak być powinno zawsze!

P.s. Przypuszczam, że jeśli się trochę rozejrzę po Android Markecie to znajdę aplikację, która będzie to samo robiła "w locie" podczas robienia zdjęć telefonem.

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...