Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dlaczego

"Cyfrowy odcisk palca", czyli strach się bać...

Tutaj napisano artykuł, którego sam tytuł aż zachęcił do przeczytania go. Następnie do przeczytania (przewinięcia...) komentarzy i w końcu do próby samodzielnego sprawdzenia, czy te fantastyczne rzeczy "działają i u mnie". W skrócie: autor rozwodzi się nad tym, że każdy człowiek, korzystający z danego komputera i danej przeglądarki w danej konfiguracji pozostawia po sobie zapis kilku danych, które przeglądarka wysyła do serwera. Te dane to np. lista zainstalowanych czcionek, mniej lub bardziej dokładna wersja systemu, czy przeglądarki. Cały show opiera się na historii jakiegoś dziennikarza, który gdzieś tam się niby ukrył i że niby była nagroda, a potem, po miesiącu znalazł go pracownik Microsoftu. Piękne. Żeby dreszczyk emocji był większy, ów dziennikarz używał sieci TOR , by zwiększyć swoją anonimowość. Zdradziła go jednak właśnie przeglądarka i jej "cyfrowy odcisk palca"...

Ubezpieczenie od... kary za piractwo

Jeżeli zakładasz nową lub zarządzasz istniejącą firmą ubezpieczeniową i nie wiesz jaki nowy produkt zaproponować klientom. Albo jeśli administrujesz torrenciarskim serwerem, co w chwili obecnej nie wszyscy uważają za zgodne z prawem i obawiasz się konsekwencji ze strony dziwnych organizacji, tzw. antypirackich... 

Dlaczego gg 10 jest do dupy?

W polskim półświatku internetowym jest co najmniej kilku graczy o pozycji niekłamanych liderów, o których to graczach nie napisaliśmy jeszcze przypadkiem ani słowa. Być może dlatego, że ich obecność jest do tego stopnia oczywista, że są niezauważalni. Tak przynajmniej jest w przypadku Gadu-Gadu . Dodajmy od razu: ta niezauważalność wcale nie sprawia, że gg jest także nudne. Wręcz przeciwnie, niestety. Wszyscy wolelibyśmy chyba, żeby tak trywialna rzecz, jak prosty komunikatorek internetowy, była nudna. Żeby sobie gdzieś tam, po prostu wisiała koło zegarka mała ikonka, powiadamiająca nas niekiedy dyskretnie o wiadomości od kolegi. Żeby nie zajmowała nas więcej, niż potrzeba; żeby – przede wszystkim – nie stała się przyczyną irytacji.