Przejdź do głównej zawartości

Jak zainstalować linuxa na Lenovo G500

Słowem wstępu redakcja JW chciała przeprosić wszystkich wiernych czytelników za przestoje w publikowaniu nowych materiałów. Na swoją obroną mamy jedynie fakt, że cały sami cały czas się uczymy, pracujemy i robimy tzw. karierę a to strasznie czasochłonne zajęcia są.

Szeroko pojęta kariera w Pałacem Stalina w tle
A teraz do rzeczy. Przedmiotem całej zabawy jest laptop Lenovo G500S. Początkowo skonfigurowany do zabawy z Windowsem 7 co obyło się bez większych problemów, gdyż producent dostarcza wszelkie potrzebne sterowniki. Zabawa zaczyna się gdy próbujemy zainstalować cokolwiek z rodziny linux. Autor tego posta próbował bezskutecznie uruchomić najnowsze wersje stabilne SuSE Linux oraz Fedora. Na ratunek przyszedł Linux Mint, choć i tu nie obyło się bez skandalu. Po załadowaniu systemu z płyty Live CD (która tak naprawdę była obrazem nagranym i odpalanym z pendrive'a na USB, odpowiedni tool znajdziecie tutaj) wita nas pozornie pusty, czarny ekran. By rozświetlić mroki tego zła należy kilkukrotnie wcisnąć klawisz F10, który spełnia w laptopie rolę klawisza systemowego wykonującego tę właśnie rolę, tzn. zwiększania podświetlenia ekranu. Aby ten błąd naprawić należy odrobinkę poguglować i wklepać odpowiedni skrypt w odpowiedni plik. Nie będziemy o tym pisać bo to nie było prawdziwym problemem. Problem to się dopiero zaczął po zainstalowaniu Minta...


Instalacja przebiegła bez większych problemów. Utworzona została partycja ext4, dodatkowo 8GB swap (jestem zwolennikiem sekciarskiej teorii, że swap=2xRAM), instalacja przebiegła sprawnie. Potem nastąpił restart i... nic. Jak gdyby nigdy nic zaczął bezczelnie się ładować Windows 7. A gdzie mój GRUB? A gdzie mój Mint? WTF?

Zabawa trwała cały wieczór. Próbowałem różnych rozwiązań włącznie z zajebistym EasyBCD. Okazało się, że to badziewie nie potrafiło zainstalować GRUB-a, a jedynie wprowadzić w tryb jego konsoli. Ten kto kiedykolwiek działał cokolwiek w tym trybie, wie co to za gówno. A cała reszta niech spokojnie wiedzie swój poczciwy żywot.

Dość dygresji. Jedyne narzędzie które umiało naprawić ten stan rzeczy, tzn. sprawić by komputer po uruchomieniu ładował program, który umożliwi wybranie Windowsa 7, lub Minta znajdziecie tutaj. Należy wgrać na pendrive za pomocą narzędzia do którego link trzasnąłem trzy akapity wyżej a potem już tylko podążać za białym królikiem. Ah, no i jest jeden haczyk. Teoretycznie dla lamusów, ale praktycznie potrafi wytrącić z równowagi nawet starego wygę. Ten cały repair-installator każe nam wklepywać komendy do konsoli, ale ta zjebana konsola (LXDE) nie ma takiej opcji jak Wklej. Także ratunkiem jest otwarcie notatnika (jest tam jakiś w ichnim menu "Start"), wklejenie komend, zapisanie jako blablabla.sh, a potem w konsoli "sh blablabla.sh".

I jeszcze coś: bez połączenia z internetem lepiej nie próbujcie. Ta magia wymaga internetu. Być może NSA potrzebuje zaktualizować firmware w waszym komputerze, who cares?

A jednak działa, kto by pomyślał...
Na koniec polecam zabawę w hakiera. Serwis niebezpiecznik.pl postanowił dostarczyć wszystkim rozrywki i opisał ze szczegółami jak wjechać na rutery TP-Link. W samej Polsce ponoć jest podłączone do sieci około 1,2 mln takich urządzeń. Have fun! :)


Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jak zainstalować OpenOffice 3.2? (DEB)

Jako, że nie wszyscy mają najnowsze OO w repo, a po drugie, nie każdy lubi badziewne brązowe okienko uruchamiania w ubuntu... To napiszę najkrótszy na świecie przewodnik jak to zrobić. Ku chwale gugiela! 1. Otwieramy konsolkę 2. Wywalamy starego śmiecia. Bez obaw - konfigi zostają na dysku. sudo apt-get remove openoffice*.* 3. Wypakujmy, zmieńmy nazwę folderu, dla przykładu teraz będzie /home/przemcio/office cd ~/office/ DEBS  4. Instalujemy... sudo dpkg -i *.deb  5. Na koniec zajrzyj człeku jeszcze do podkatalogu desktop-integration albowiem tam znajdziesz odpowiedź na pytanie czemu zniknęło officowe badziewie z menu i czemu pliki nie kojarzą tego pakietu... Hasta Luego!

Przełomowy Firefox 15 beta już dostępny!

Mozilla Firefox to przeglądarka której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jednak od czasu jej wielkiego sukcesu jakim niewątpliwie było zdetronizowanie Internet Explorera upłynęło już sporo wody w Wiśle i czasy się zmieniły. Użytkownicy się zmienili, internet się zmienił, a problemy jakie stwarzał nasz lisek nie zostały rozwiązane przez te kilkanaście już przecież nowych wydań. Pojawiały się nowe wersje i w zasadzie prawie nic (z punktu widzenia użytkownika) się nie zmieniało. Przykład: przeglądarka potrafiła się zachowywać niczym Windows 98 zajmując kolejne megabajty pamięci RAM z każdą nową zakładką i wcale nie zawsze zwalniała pamięć po zamknięciu nawet wszystkich kart.