Ostatnio w internecie pojawiła się niesamowita wiadomość, że oto na uniwerku w Beijing udało im się przeteleportować kwant informacji (po prostu jakąś tam informację) na odległość 16km. Dla nas, redakcji JakiWindows.pl to fantastyczna sprawa. Jako fani Star Treka, oraz całego cyberpunkowego gówna oczekujemy z otwartymi ramionami nowych technologii, które zmienią ten świat i wszechświat. Zmienią, ale nie koniecznie na lepsze. Właściwie to mamy w dupie konsekwencje wynalezienia teleportacji, podrasowanych implantów wzroku, czy kontrolowanych mutacji genetycznych. Po prostu twierdzimy, że będzie zabawniej.
Ale wróćmy do naszych skośnookich przyjaciół z sąsiedniego kontynentu. Otóż po pobieżnej lekturze jako niedyplomowany jeszcze inżynier elektroniki i telekomunikacji, po zajebistym kursie fizyki kwantowej (którego ostatecznie nie zdałem, po prostu program nauczania się zmienił jak po raz trzeci zaczynałem drugi rok studiów) uważam, że...
1. Nie widzę nic ciekawego odkrywczego w pisaniu o tym, że laserem da się wysyłać fotony...
2. Chyba samo przesyłanie informacji na odległość to naprawdę nie jest nic zajebistego...
3. Koncepcja teleportacji została przeze mnie i moich szacownych kolegów (znanych jako spadochrony, dla przyjaciół cichociemni) już naprawdę przebadana i przeanalizowana. Kosztowało nas to wiele wieczorów i trudnych w nazwach substancji płynnych ale... jesteśmy pewni, że jak chińczycy wymyślą skaner molekularny, który będzie potrafił zapisać co do atomu konfigurację jakiegoś małego zwierzaczka, no i do kompletu jakieś urządzenie składające potem to wszystko do kupy, to już sam sygnał z tą informacją każdy, nawet niedoszły student ochrony środowiska im prześle (choćby po krótkich konsultacjach w sklepie z zabawkami RC).
Jeśli jednak się mylę, to oświećcie mnie. Mówię poważnie.
