Przejdź do głównej zawartości

Czy chińczycy faktycznie odkryli teleportację?

Ostatnio w internecie pojawiła się niesamowita wiadomość, że oto na uniwerku w Beijing udało im się przeteleportować kwant informacji (po prostu jakąś tam informację) na odległość 16km. Dla nas, redakcji JakiWindows.pl to fantastyczna sprawa. Jako fani Star Treka, oraz całego cyberpunkowego gówna oczekujemy z otwartymi ramionami nowych technologii, które zmienią ten świat i wszechświat. Zmienią, ale nie koniecznie na lepsze. Właściwie to mamy w dupie konsekwencje wynalezienia teleportacji, podrasowanych implantów wzroku, czy kontrolowanych mutacji genetycznych. Po prostu twierdzimy, że będzie zabawniej.


Ale wróćmy do naszych skośnookich przyjaciół z sąsiedniego kontynentu. Otóż po pobieżnej lekturze jako niedyplomowany jeszcze inżynier elektroniki i telekomunikacji, po zajebistym kursie fizyki kwantowej (którego ostatecznie nie zdałem, po prostu program nauczania się zmienił jak po raz trzeci zaczynałem drugi rok studiów) uważam, że...

1. Nie widzę nic ciekawego odkrywczego w pisaniu o tym, że laserem da się wysyłać fotony...
2. Chyba samo przesyłanie informacji na odległość to naprawdę nie jest nic zajebistego...
3. Koncepcja teleportacji została przeze mnie i moich szacownych kolegów (znanych jako spadochrony, dla przyjaciół cichociemni) już naprawdę przebadana i przeanalizowana. Kosztowało nas to wiele wieczorów i trudnych w nazwach substancji płynnych ale... jesteśmy pewni, że jak chińczycy wymyślą skaner molekularny, który będzie potrafił zapisać co do atomu konfigurację jakiegoś małego zwierzaczka, no i do kompletu jakieś urządzenie składające  potem to wszystko do kupy, to już sam sygnał z tą informacją każdy, nawet niedoszły student ochrony środowiska im prześle (choćby po krótkich konsultacjach w sklepie z zabawkami RC).

Jeśli jednak się mylę, to oświećcie mnie. Mówię poważnie.

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...