Minął już ponad miesiąc od tragedii w Smoleńsku. I właśnie sobie przypomniałem, że zupełnym przypadkiem w czasie żałoby narodowej wykonałem kilka zrzutów ekranu... Dokładniej mówiąc, dwa zrzuty. Teraz można już chyba takie rzeczy publikować.
Zajmijmy się na początek portalem O2. Właściwie, to patrząc na poniższy obrazek trudno nie współczuć redaktorom. Z jednej strony bowiem, zasadniczo strona jest o dupie. Tematem standardowym są tam cycki, seks i plotki o gwiazdeczkach, politykach i skandalach, okraszone masą niezbyt wyszukanych filmów. Sytuacja żałoby narodowej powoduje tutaj kłopot - wypadałoby zmienić layout na mniej krzykliwy i kolorowy, do tego zająć czytelników czymś poważniejszym, wyciszyć nastrój. Ale jak to zrobić, mając taką tematykę?
Stąd też i mamy tutaj swoisty mix: poważne tematy dotyczące katastrofy, przeplatane zwykłymi newsami o tym, że "Doda wraca do różu" albo o niebezpiecznych mydłach. Do tego kilka sensacyjnych nagłówków - no i jakoś to wyszło...
Zauważyłem też, że dość niefortunnie wyglądają niektóre co bardziej odważne hasła reklamowe niektórych firm. Wręcz groteskowo wygląda czarna wstążeczka w towarzystwie wyszarzonego hasła "Nie dla idiotów"
Gdyby to nie było poważne, to byłoby nawet śmieszne.
