Oto i stało się. Zainstalowałem nowe Łubudubu. Jestem jego fanem od wersji 7.10 Potem przeklinałem wszystkie kolejne wersje, no może poza 9.04 która miała kilka ciekawych rzeczy, jak na przykład aplet powiadamiania i która z oporem ale współpracowała z moją super-hiper-duper potężną kartą graficzną Intela. Zainstalowałem przedwczoraj najnowsze wydanie i postanowiłem przetestować te słynne pomysły Canonicala, jak np. rozszerzony aplet powiadamiania, gdzie tweeter, e-mail i komunikator mamy pod jedną ikonką. Co tu wiele gadać, będą zrzuty ekranu...
Pierwsza rzecz, która zrobiła na mnie wrażenie to komunikator Empathy zintegrowany z w/w ikonką powiadamiania. Komunikator obsługuje kilkanaście popularnych sieci i protokołów, w tym Gadulca! Btw. Kadu jest w oficjalnym repozytorium, co uważam za duży plus. Za minus, że ikonki w tym kadu potrafią znikać...
Okienko empatiowca bardzo przyjemnie przewija się, szkoda tylko, że nie obsługuje avatarów z sieci GG. W tle bardzo fajnie zrobione Centrum oprogramowania, gdzie znalazłem także Acrobat Reader'a
W centrum znajdziemy całkiem przydatne programy w życiu elektronika... Wystarczy sonda napięciowa do karty dźwiękowej i zaoszczędzimy parę dobrych złociszy na oscyloskopie. Może nie jakiś hiper sprzęt, ale do zastosowań domowych na pewno wystarczy :)
Tapety!!! Ubuntu ma własne tapety! Tak, w liczbie mnogiej, większej niż jeden! I w dodatku są śliczne. To się nazywa POSTĘP i mówię to bez sarkazmu!
Już nie OpenOffice, a Oracle Office ;] Jeszcze poczekajmy na wprowadzenie opłat licencyjnych jak za Solarisa...
Na koniec udowodnię Wam, że jestem naprawdę czepialski i wybredny. Zapytam głośno: Kto do k*** nędzy pozwolił zainstalować w moim świeżutkim Firefoxie wtyczkę do iTunes?
Na koniec rzecz oczywista, lecz nie każdemu użytkownikowi znana. System pomocy w Ubuntu. Był, jest i będzie zajedwabisty! Jeśli zastanawiasz się jak łatwo i szybko postawić firewall, prawdopodobnie znajdziesz tam szybciej odpowiedź niż w Google! Polecando!








