Przejdź do głównej zawartości

A co by było gdyby... Farma zniknęła z Facebooka?

Czy powiadomienia na temat Mystery Eggs znikną z naszych profili?



Taki scenariusz wcale nie jest niemożliwy. To prawda: brzmi on wielce nieprawdopodobnie. Wszyscy przyzwyczailiśmy się, że aplikacja "Farmville" jest częścią składową naszej ulubionej społecznościówki; jednym ze stałych elementów, np. obok zdjęć. Miliony użytkowników przyzwyczaiły się do gierki, niemal utożsamiając ją z portalem. Hodowcy owiec, kukurydzy i krów wiedzą na pewno, co oznacza siła takiego przyzwyczajenia. A jednak...

Jak się niedawno dowiedziałem, firma Zynga, odpowiedzialna za grę, ma z Facebookiem coraz gorsze stosunki. Niekoniecznie z własnej winy. Chodzi o to, że Facebook, jak to ma w zwyczaju, zmienia coś nieustannie. Niektóre zmiany idą daleko, co nie podoba się twórcom aplikacji. Nie podobają im się też nowe warunki współpracy, na jakie mieliby się zgodzić.


Autor tekstu, który podlinkowałem, rozważa kwestię jako "delikatną", zwracajac uwagę, że oddzielenie farmy od Facebooka to kwestia nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, techniczna. Rzesza graczy, liczona w milionach, to wielki skarb, jaki dystrybutor gry "zyskał". Ponieważ jednak są to przede wszystkim gracze, korzystający z rozrywki "przy okazji" używania Facebooka, istnieje poważne ryzyko, że nie zdecydują się kontynuować zabawy pod postacią odrębnego serwisu. Po prostu gierka zniknie z portalu, a oni przestaną grać. To właśnie, czy magia gry oraz siła przyzwyczajenia użytkowników wystarczą, jest cały hazard i ryzyko, związane z ewentualną decyzją o rozstaniu.

To jest właśnie także cały potencjał strat, jakie Zynga może ponieść.

Ja jednak zastanawiam się, co będzie, jeśli jednak duża część z tej wielomilionowej grupy zdecyduje się grać dalej (a nawet połowa to imponujący wynik). Niektórzy przecież logują się tylko po to, żeby zagrać.

No i teraz rodzi się pytanie: czy oni w ogóle będą mieli po co na Facebooka wracać?

I jeśli przypadkiem odpowiedź będzie brzmiała "nie", to wcale nie Zynga będzie ta firmą, która powinna szacować rozmiar strat.

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...