Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2010

Fedora 13 - Recenzja

Kilka dni temu ukazała się najnowsza, 13-sta już odsłona jednej najbardziej popularnych dystrybucji Linuxa - Fedora. Wśród ludzi z branży jest uważana za poligon testowy dla komercyjnego Red Hat Enterprise, który stanowi główne źródło utrzymania producenta i wydawcy obydwu systemów. Osobiście pierwszy raz w życiu odpaliłem Fedorę w dniu premiery tej wersji i już nasunęło mi się kilka spostrzeżeń...

Dlaczego iPad nie boi się Della?

Przemek napisał wczoraj o nowym sprzęcie. Zasugerował przy tym, że może on zostać "pogromcą" iPada. Ależ gdzie tam! Jakim pogromcą?! Szczerze wątpię i mam na poparcie tych wątpliwości solidne argumenty. Przemek marudzi coś o lepszych parametrach technicznych urządzenia o dziwnej nazwie "Streak". Że niby ma GSM, a iPad nie, że niby dużo pamięci, fajny procek, no i technologia flash, której, jak wiadomo, Apple nie lubi . Ale to nie do końca tak.

Dell Streak, czyżby pogromca iPada?

My tu się podniecamy iPad-ami , które w Europie oficjalnie nie istnieją (przynajmniej pracownicy iSpotów tak twierdzą), a tymczasem Dell już szykuje konkretną odpowiedź - 5 calową, opartą o system Android "Smugę".  

Jak oglądać Discovery i HBO przez internet za darmo?

Czy wiesz, że w/w i inne kanały można oglądać przez internet całkiem za darmo? Mało tego, odtwarzacz o nazwie SopCast Player bez większych problemów można zainstalować na systemie Ubuntu lub Debian. Wprawdzie jakość nie jest z najwyższej półki, nie mniej jednak pokażemy co i jak...

Jak zamulić Pentium III Pac-Manem?

Jak zapewne wszyscy czytelnicy tego bloga wiedzą, wyszukiwarka Google zmienia niekiedy swoje logo na coś innego, niż tylko kilka kolorowych, nudnych literek, jakie widoczne są normalnie. A to z okazji rocznicy urodzin Newtona, a to dnia matki - zdarzają się ciekawe urozmaicenia. I jest to jeden z podstawowych powodów, dla którego w ogóle warto chodzić na google.pl czy google.com , zamiast po prostu korzystać z okienka w przeglądarce internetowej:

Czy chińczycy faktycznie odkryli teleportację?

Ostatnio w internecie pojawiła się niesamowita wiadomość, że oto na uniwerku w Beijing udało im się przeteleportować kwant informacji (po prostu jakąś tam informację) na odległość 16km. Dla nas, redakcji JakiWindows.pl to fantastyczna sprawa. Jako fani Star Treka , oraz całego cyberpunkowego gówna oczekujemy z otwartymi ramionami nowych technologii , które zmienią ten świat i wszechświat. Zmienią, ale nie koniecznie na lepsze. Właściwie to mamy w dupie konsekwencje wynalezienia teleportacji, podrasowanych implantów wzroku , czy kontrolowanych mutacji genetycznych . Po prostu twierdzimy, że będzie zabawniej.

Nareszcie wyszła stabilna wersja przeglądarki Chrome!

Niech się nie zmartwią wszyscy ci, którzy myślą, że zwariowałem i nie zauważyłem, że Chrome w wersji stabilnej istniało już od dawna. Nie zwariowałem, ani nie przeniosłem się w dzisiejsze czasy wprost sprzed kilku lat (choć tak się niekiedy czuję). Po prostu nie mam na myśli Windowsowej wersji przeglądarki. Dotychczas bowiem użytkownicy mogli się cieszyć stabilnym Chromem już od dawna, pod warunkiem że używali okienek od Majkrosoftu.

Jak pozostać anonimowym w świecie naszej-klasy i facebooka

Co jakiś czas dochodzą nas słuchy o tym, że internet jest niebezpieczny, a tym bardziej niebezpieczne są portale społecznościowe, albowiem zbierają one nasze dane prywatne i udostępniają innym osobom. Robią to ponadto w taki sposób, że nie zawsze mamy wpływ na to kto zobaczy np. nasze zdjęcia z wakacji. Nawet nie chodzi tutaj o sprytnych hakjerów, co to dane potrafią wykradać. Ale weźmy takiego np. szefa - jak zaprosi cię do znajomych - odmówić nie wypada. I od tej pory już się ze zdjęciami musisz pilnować.

Gdzie te iPady?

14 maja, czyli dokładnie tydzień temu na Chip.pl napisano, że iPady "Już są w Polsce!", w sieci Vobis... Sprawdziliśmy, w Łodzi NIGDZIE ich nie ma! Zaś gdy dziś zapytałem o ten sprzęt w sklepie sieci Vobis  w Pasażu Łódzkim pracownicy odpowiedzieli szczerym śmiechem i słowami: "ta, jest, ale na obrazku..." I faktycznie, na półce pomiędzy jakimś małym, zajebiście eleganckim netbookiem HP za 2000zł i podobnej klasy Asusem stała ramka z pleksy z... kolorowym obrazkiem iPada...

Jaka będzie Fedora 13?

Steven J. Vaughan pisze na swoim blogu o pięciu najlepszych rzeczach, jakie znaleźć się mają w nowej wersji Fedory, popularnej dystrybucji Linux-a. Większość z nich to banały, takie jak to, że ma to być rzecz bardziej przystępna dla zwykłego użytkownika, nie będącego specjalistą (jakby nie opisywano tak wszystkich poprzednich wersji oraz spokrewnionych Red Hatów czy Mandrake-ów), albo że instalator uczyniono ładniejszym;-)

Lekki odtwarzacz muzyki dla Linuksa, prawie jak Foobar

Często zdarza się, że po zainstalowaniu nowego distro okazuje się, że już po uruchomieniu domyślnego odtwarzacza muzyki znaczna część mocy obliczeniowej zostaje pożarta poprzez niewinne słuchanie byle mp3. Gdzie te czasy kiedy na procesorze 133MHz można było słuchać muzyki, przeglądać  internet i jeszcze edytować dokument tekstowy jednocześnie? Widać jednak, że są jeszcze ludzie, którzy cenią każdy wolny procent mocy procesora i pamięci RAM! Program o którym mowa nazywa się Zdechła Wołowina (Dead Beef) i ma conajmniej kilka mocnych cech, poza oczywistą - lekkością.

Trzy terabajty

To w sumie drobiazg, bo przecież nowości są w świecie komputerów jednymi z nielicznych stałych elementów;), ale warto wiedzieć, jakie są obecne granice możliwości, jeśli chodzi o sprzęt. W wypadku pojemności dysku twardego jest to obecnie rozmiar 3 TB (terabajtów). Zupełnie przyzwoity wynik, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tyle danych da się upakować w pudełku wielkości podobnego pudełka, w którym kilkanaście lat temu udawało się zapisać 40 megabajtów. Jakieś 70 tysięcy razy mniej. I to przecież nie był początek, bo te same 40 megabajtów jeszcze wcześniej pakowano w znacznie większe pudełka, rozmiarami przekraczające dzisiejsze nagrywarki DVD. Zdjęcie na początku tego tekstu pokazuje zresztą etykietę starego dysku firmy Segate, mającego pojemność 1 gigabajta, czyli tyle co stary, tani pendrajw.

Co powie Śledzik?

Był kiedyś, dawno temu, rozpowszechniany w internecie filmik. Nie pamiętam, czy jeszcze przed wypromowaniem Youtube, czy już po, w każdym razie czasy to zamierzchłe i nie wiem nawet, pod jakim zapytaniem googlować do tego materiału. Bohaterem filmu był przypadkowy człowiek w tłumie. Tłum, drugi bohater, jest za to zupełnie nieprzypadkowy, ale o tym akurat bohater nr 1, nazwijmy go "Pan A", nie wie. Ukryta kamera pokazuje jak ów bohater idzie sobie zatłoczonym chodnikiem. Nagle, jak na komendę, wszyscy ludzie wokół niego kładą się prędko na ziemię.

Wzmianka o zmiankach...

Czyli o zmianach, tyle, że takich mniejszych.

Jak wyglądało O2 w dniu śmierci Prezydenta

Minął już ponad miesiąc od tragedii w Smoleńsku. I właśnie sobie przypomniałem, że zupełnym przypadkiem w czasie żałoby narodowej wykonałem kilka zrzutów ekranu... Dokładniej mówiąc, dwa zrzuty. Teraz można już chyba takie rzeczy publikować.

Jak zrobić darmowe, publiczne konto FTP za pomocą Dropbox'a, czyli bashujemy w chmurach! (Linux/Ubuntu)

Od pewnego czasu bardzo modnym słowem i trendem jest pojęcie chmury, którym to najczęściej nazywamy jakże odkrywczą i niespotykaną dotąd rzecz, jaką jest... wymiana plików. Ja dziś użyję tego słowa do nazwania krótkiego skrypciku napisanego dziś przeze mnie w bashu. Co robi ten skrypt? Tworzy listę linków do wszystkich plików w danym folderze i zapisuje je w pliku HTML, dzięki czemu można wygodnie udostępniać którykolwiek ze swoich folderów wygodnie spod adresu dowolnej domeny!

Dlaczego ludzie używają Nokii

Drodzy Czytelnicy, nadszedł wreszcie ten moment, w którym powinniśmy się zmierzyć z nie lada zagadką naszych czasów. Problem dotyczy nie tylko telefonów, ale i wszelkiego rodzaju sprzętu, za który trzeba płacić: jest prawie zawsze jakaś marka, stanowiąca wzór cnót wszelakich, absolutny szczyt wszystkiego, co w danej branży można osiągnąć. Symbol perfekcji, jakości, dobrego projektowania i trwałości. A jednak ludzie masowo korzystają z... produktów konkurencji. O ile jednak w większości przypadków da się taką sytuację wytłumaczyć choćby ceną, to w telefonach już niekoniecznie. No właśnie: Dlaczego ludzie używają Nokii?

it's time for a... GAY TEST!

2012? Nie. Gorzej - kończą się adresy IP!

Mam dwie wiadomości. Jak zwykle, jedna jest zła, druga mniej... Dobra jest taka, że zapowiadany szumnie koniec świata nie będzie jednak miał miejsca w 2012 roku. A teraz ta gorsza: nastąpi on w roku 2011. Dlaczego? Ponieważ - jak mówią prognozy* - we wrześniu 2011 skończy się pula adresowa numerów IP . IPv4, dodajmy.

Robią sobie żarty z nowego Firefoxa...

Jak już zapewne wiemy;-), będzie nowa wersja najgorszej przeglądarki*. To boli, bo jeszcze się wszyscy dobrze nie przyzwyczaili do wersji z numerem 3. No, ale takie są wymagania w świecie nowoczesnych, konkurujących ze sobą przeglądarek. Wszystkie nabierają numerków szybciej niż nowych cech. Takie Chrome to już wersja nr 4, czy 5, trudno za tym nadążyć. O Firefoksie pisał już Przemek , co więc mnie zaciekawiło? Ano, chodzi o zestaw zapowiadanych nowości. A konkretnie o jedną z nich. W Onecie piszą o tym tak: (uwaga: początek cytatu) Ma być „superszybki” (koniec cytatu) Co proszę?! Firefox szybki? To chyba jakieś żarty! Świat się wali... Firefox zawsze był niezawodny, otwierał każdą stronę, miał świetne dodatki... Ale zawsze był zamulaczem, jakich mało! I ja chcę żeby takim pozostał! Zresztą, to niemożliwe, żeby był szybszy... * Spróbujcie używać jej bez dodatków, to będziecie wiedzieć, czemu jest najgorsza...

HTML 5 i zapis nutowy

Od dłuższego już czasu producenci przeglądarek zachwalają wprowadzanie najnowszych standardów, czyli przede wszystkim HTML w wersji 5-tej . Ileż to nowości wniesie do naszego życia najnowszy standart języka znaczników tak naprawdę nie wiadomo. Bo powstały pewne narzędzia, ale używanie ich dopiero tak naprawdę się rozpoczyna... Co ciekawe, wydaje się, że i tak najpopularniejszym aspektem HTML5 jest znacznik VIDEO, który pozwoli odciąć się przeglądarkom od takich zamkniętych wybryków natury jak Adobe Flash. No dobrze, ale czy jest coś więcej? Filmiki, ok, ale gdzie ten przełom?

Płać kwadratem!

Od czasu, kiedy w jednym McDonaldzie byłem świadkiem, jak jeden z klientów uiścił zapłatę za jedzenie przy pomocy zegarka, niewiele rozwiązań w świecie elektronicznej płatności jest w stanie mnie zaskoczyć.To oczywiście nie znaczy, że nic ciekawego się nie dzieje. Dzieje się, i to jak;-)

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Nowe Ubuntu 10.04, całkiem subiektywnie pokazane

Oto i stało się. Zainstalowałem nowe Łubudubu . Jestem jego fanem od wersji 7.10 Potem przeklinałem wszystkie kolejne wersje, no może poza 9.04 która miała kilka ciekawych rzeczy, jak na przykład aplet powiadamiania i która z oporem ale współpracowała z moją super-hiper-duper potężną kartą graficzną Intela. Zainstalowałem przedwczoraj najnowsze wydanie i postanowiłem przetestować te słynne pomysły Canonicala, jak np. rozszerzony aplet powiadamiania, gdzie tweeter, e-mail i komunikator mamy pod jedną ikonką. Co tu wiele gadać, będą zrzuty ekranu...

Jak ściagać filmy z Youtube – krótki poradnik

Czasem trzeba sobie ściągnąć na dysk film z Youtube , albo z innego serwisu. To się przydaje, bo nie zawsze oglądanie w przeglądarce internetowej zapewnia odpowiedni zestaw możliwości. Przyczyn jest kilka. Na przykład flaszowa wtyczka, odpowiedzialna za odtwarzanie, jest bardzo mało wydajna. Na starych lub mocno obciążonych komputerach sprawia to kłopoty z płynnym działaniem animacji. Czasem też, jeśli tej wtyczki (albo przeglądarki) długo nie aktualizujemy, niektóre „drobiazgi” nie chcą działać. A to nie można przyciszyć, a to przewinąć, a to uruchomić trybu pełnoekranowego. Bardziej trywialnym powodem jest chęć archiwizowania. Chcemy zachować coś na dysku, np. filmik z Kamilem Durczokiem i Rurkiem, w obawie że plik zostanie z różnych „powodów regulaminowych” szybko zdjęty;-) No, ale nie o przyczynach chciałem, tylko o sposobach. Okazuje się bowiem, że sprawa nie jest wcale tak oczywista, i jest pewna grupa internautów, która z tym zadaniem sobie bez instrukcji nie poradzi.

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...

A co by było gdyby... Farma zniknęła z Facebooka?

Czy powiadomienia na temat Mystery Eggs znikną z naszych profili? Taki scenariusz wcale nie jest niemożliwy. To prawda: brzmi on wielce nieprawdopodobnie. Wszyscy przyzwyczailiśmy się, że aplikacja "Farmville" jest częścią składową naszej ulubionej społecznościówki; jednym ze stałych elementów, np. obok zdjęć. Miliony użytkowników przyzwyczaiły się do gierki, niemal utożsamiając ją z portalem. Hodowcy owiec, kukurydzy i krów wiedzą na pewno, co oznacza siła takiego przyzwyczajenia. A jednak... Jak się niedawno dowiedziałem , firma Zynga, odpowiedzialna za grę, ma z Facebookiem coraz gorsze stosunki. Niekoniecznie z własnej winy. Chodzi o to, że Facebook, jak to ma w zwyczaju, zmienia coś nieustannie. Niektóre zmiany idą daleko, co nie podoba się twórcom aplikacji. Nie podobają im się też nowe warunki współpracy, na jakie mieliby się zgodzić.

Dlaczego gg 10 jest do dupy?

W polskim półświatku internetowym jest co najmniej kilku graczy o pozycji niekłamanych liderów, o których to graczach nie napisaliśmy jeszcze przypadkiem ani słowa. Być może dlatego, że ich obecność jest do tego stopnia oczywista, że są niezauważalni. Tak przynajmniej jest w przypadku Gadu-Gadu . Dodajmy od razu: ta niezauważalność wcale nie sprawia, że gg jest także nudne. Wręcz przeciwnie, niestety. Wszyscy wolelibyśmy chyba, żeby tak trywialna rzecz, jak prosty komunikatorek internetowy, była nudna. Żeby sobie gdzieś tam, po prostu wisiała koło zegarka mała ikonka, powiadamiająca nas niekiedy dyskretnie o wiadomości od kolegi. Żeby nie zajmowała nas więcej, niż potrzeba; żeby – przede wszystkim – nie stała się przyczyną irytacji.

Google zachęca do haczenia

W sieci pojawiła się informacja, że znana firma na "G" bierze się za naukę speców od bezpieczeństwa "od drugiej strony". To znaczy: stworzono dziurawą aplikację w Pytongu po to, by w ramach programu Google Code University można było na niej ćwiczyć rożne rodzaje ataków, wyszukiwania i wykorzystywania luk. Otóż i - fajna zabawa! A jeszcze ciekawsze, że aplikacja i kurs są dostępne on-line. Więcej informacji u źródła, to znaczy tutaj: webhosting.pl

Uwaga, Facebook gwałci!

A właściwie aplikacja o nazwie Juke Box. W związku z tym, że miałem właśnie opublikować artykuł pt. "10 powodów dla ktorych trzeba uciekać z FB" i wydarzyło się to co zaraz opiszę, stwierdzam, że Facebook jest organizmem żywym, ma zdolności nadprzyrodzone, wykrył moje złe intencje i chciał mnie zgwałcić w ramach niedorozwiniętej samoobrony. A conajmniej moje konto. Dostaję e-mail, że jakaś nowa wiadomość na mojej tablicy... wchodzę a tam: Przy próbie odtworzenia filmu pyta mnie, czy udostępnić moje dane aplikacji Juke Box. Pewnie bym to zrobił, gdyby nie w/w artykuł który szykuję... Coś mnie tknęło, że Andrzej raczej nie pisałby do mnie w angielskim języku... Zerkam na jego konto: Kumacie? Aplikacja Juke Box jest po prostu cholernym wirusem! Jak mu dasz dostęp do Twojego konta to będzie się rozsyłać do wszystkich ludzi z kontaktów. Za moich czasów takie programy nazywano wirusami. A ten przy okazji jest zboczony.

Rocznica początku Nowej Ery

W niepolskim kawałku serwisu Computerworld znalazłem wspomnienie o jednym z najsłynniejszych wirusów w historii internetu, a nawet komputeryzacji w ogóle. Chodzi oczywiście o robaka "I love You!", który mimo iż w sumie prosty, podbił świat w niesamowicie szybkim tempie. Powodem, według Computerworld, było głównie to że w tamtych czasach ludzie byli bardziej skłonni uwierzyć, że ktoś NAPRAWDĘ ich kocha, jeśli pisze o tym w temacie e-maila. Trudniej też namawiało ich się, żeby korzystali z firewalli, zresztą, niektóre Windowsy ich chyba wtedy w ogóle nie miały i trzeba było instalować oddzielny program, a to przerasta przecież możliwości przeciętnego pożeracza bajtów. Był to też najbardziej medialny wirus, jakiego pamiętam. Już znacznie wcześniej widywałem w tv wzmianki o jakichś groźnych robalach, ale umówmy się: początek lat dziewięćdziesiątych to nie był czas, kiedy codziennie korzystało się z internetu. Tak po prawdzie to termin "sieć komputerowa" znaczył cokolw...

Microsoft i telefony

No i wreszcie, stało się. Microsoft będzie wypuszczał na rynek własne wypas-telefony. Nie wiadomo, co jest powodem decyzji - czy zazdrość wobec Apple o ajFona (uwaga: beznadziejna strona producenta!), czy też jakieś bardziej rozsądne kalkulacje;-) Faktem jest, że Microsoft potrafi zdobywać rynki. Weźmy na przykład konsole - wśród których rządzili kiedyś producenci z Japonii, zwłaszcza jeden taki na "S". Teraz jedną z najpoważniejszych maszynek do grania jest Xbox, mimo iż pierwsza wersja tej zabawki wydawała się tak słaba, że aż żałosna. Do dziś sytuacja się zmieniła - mało która gierka nie wychodzi na X-a, już nawet pecetowcy mają gorzej. Jest to niebagatelne osiągnięcie, zwłaszcza że wszyscy wiemy przecież, że na konsolach grać się nie da !* No ale wróćmy do telefonów. Oczywiście Kin (uwaga: beznadziejna strona we flasho-podobnej technice!) - bo tak się te nowe cuda będą zwać - tylko z nazwy będzie Microsoftem, a tak naprawdę produkcją zajmie się Sharp. Jeśli znane mi p...

Ekologia wg JakiWindows.pl

znalezione w google image

Dziewczyna z pingwinem na przedzie, cz. 2

Kiedyś to była pornografia, co? Kliknij, by powiększyć.

Kinol.tv, czyli Video On Demand za pomocą Filmpex Cinema Player na Ubuntu

Ostatnio jak grzyby po deszczu wyrastają serwisy VOD, ot choćby iplex.pl , czy waszefilmy.gazeta.pl . Jakość niesamowita, dużo lepsza niż przeciętny XVid, którego można ściągnąć z torrentów. No i do tego legalne, więc nikt nie będzie miał pretensji, że oglądamy i nie płacimy. O ile używamy windowsa odpalenie i obejrzenie filmu za pośrednictwem takiego serwisu jest banalne. Problemy zaczynają się pod Linuxem, z którym to niekompatybilność jest właśnie wspólnym mianownikiem tych dwóch w/w serwisów. Pomijam już cholerne reklamy z waszefilmy.gazeta.pl , ale jaki pan taki kram... Wczoraj natomiast testowałem działanie podobnego serwisu, którego autorem jest pan Krzysztof J. Szklarski, znany ze spektakularnej obrony autorów tłumaczeń napisów do filmów, oraz własnego serwisu napisy.info . Początkowo nazywał się YourLiveCinema.TV , ale autor wpadł na pomysł dokupienia bardziej chwytliwej domeny: Kinol.tv . Oferta być może nie przytłacza, ale systematycznie jest powiększana o nowe tytuły, m.i...

Milion pudełek w miesiąc - rekord iPada!

Jak podaje serwis The Next Web , firma kierowana przez Steve'a Jobsa sprzedała już milion sztuk swojej nowej maszynki do... no, do robienia czegoś tam. To, że iPad sprzedał się w takiej ilości to jeszcze nic, ale że ten wynik osiągnął w ciągu 28 dni - to już wyczyn. Nieźle, jak na urządzenie które wszyscy chcieliby mieć, ale właściwie nie bardzo wiadomo, do czego ma ono służyć;-) No właśnie, to ciekawe, bo urządzenie swoją popularność zwiększa znacznie szybciej niż taki iPhone, o którym przecież od razu wiadomo, że przynajmniej teoretycznie jest telefonem.

NIE lubię!

Czy zastanawialiście się, dlaczego w Facebooku jest ikonka "Like!" ("Lubię to"), a nie ma "Dislike" ("Nie lubię")? Czy nie sądzicie, że taki przycisk w portalu społecznościowym mógłby się niekiedy okazać przydatny? Nie tylko wy tak myśleliście;) Na podobny pomysł wpadli ludzie od serwisu o wdzięcznej nazwie Yiid . Wyobrażacie sobie? Ktoś się zapisał do grupy "nie kocham zwierząt", albo zamieścił obrazek naśmiewający się z Waszego ulubionego bloga ;-). Wtedy taki przycisk byłby rozwiązaniem wręcz idealnym. Źródło: The Next Web

Chakra - ładne, szybkie, niemieckie, ale... to dopiero alpha

Jakiś czas temu szukałem dystrybucji linuxa, którą mógłbym zastąpić ubuntu, jeżeli któregoś dnia naszła by mnie taka choćby bez podstawna ochota. Trafiłem na dość ciekawy projekt, o nazwie Chakra Project . Rozwijają to Niemcy, ale sądząc po linkach, które znalazłem na podstronie distrowatch.com mają w tym jakiś udział, tudzież interes także irańczycy. Bez względu jednak na pochodzenie twórców faktem jest, że spodobał mi się... screenshot :) Ściągnąłem, odpaliłem w VBox-ie . Chakra zainstalowała się naprawdę błyskawicznie w porównaniu z XP i Ubuntu, które to instalowałem dokładnie z tymi samymi parametrami maszyny wirtualnej. Przy pierwszym uruchomieniu stwierdziłem, że jeśli KDE tak właśnie wygląda to muszę kiedyś spróbować się przerzucić chociaż na tydzień albo dwa. Kto wie, być może faktycznie jest w czymś lepsze od Gnome? :p Dystrybucja ta jest oparta o Archlinux-a co podobno ma jej przynieść niesamowitą stabilność, zaś to co odróżnia Chakrę od tatusia to, pozwolę sobie zacytowa...

Dwurdzeniowy atom

W serwisie ComputerWorld możemy przeczytać wiadomość o tym, że Intel planuje wypuścić nowe serie procesorów Atom. Niezbyt szybkie, acz energooszczędne procesory, jak na przykład właśnie Atom, przyczyniły się do rozwoju tych sympatycznych komputerków, zwanych potocznie netbookami. Miło wiedzieć, że ta dziedzina cały czas się rozwija. Jedną z najważniejszych innowacji będzie to, do czego w przypadku normalnych procesorów już dawno przywykliśmy: dodanie drugiego rdzenia. Wiadomość jest potrójnie dobra, ponieważ: Będzie można poważnie myśleć o uruchamianiu na wyposażonych w Atomy maszynach jakiegoś nowszego Windowsa niż tylko XP;-) Będzie można myśleć poważnie o uruchamianiu na netbookach czegoś poza samym Windowsem;> Starsze modele, którymi będą się interesować klienci nie oczekujący hiper-wydajności, pewnie stanieją wobec nowej "generacji" urządzeń.