Czasem informacje o motywach działania ludzi bywają co najmniej... zaskakujące. Tak jak na przykład wieść o tym, że motywem, dla którego niektóre firmy ciągle jeszcze używają Internet Explorera w wersji 6, jest fakt iż w tej przeglądarce nie działają niektóre strony, takie jak Facebook.
Cóż, to imponujące podejście do spaw bezpieczeństwa używanego oprogramowania. A dla wszystkich pracodawców, którzy chcieliby uprzykrzyć życie swoim pracownikom w jeszcze bardziej wredny sposób, mam nawet lepszy pomysł.
Wdrożcie do swoich firm lynxa.
Jest to, jakby kto nie wiedział, przeglądarka działająca w trybie tekstowym. Wygląda, zależnie jak uruchomiona, na przykład tak:
Choćbyś pękł, to filmików z youtube nie puścisz...
Ba, teraz, kiedy któryś z pracowników włączy Facebooka, zobaczy ciekawą wiadomość. Np.:
Sorry, we're not cool enough to support your browser.
(Sorki, ale nie jesteśmy dostatecznie fajni, żeby wspierać twoją przeglądarkę.)
To, jeśli wejdzie przez facebook.com. Wersja facebook.pl obchodzi się z czytelnikiem nieco łagodniej:
Przepraszamy, ale nasza strona nie bedzie zbyt dobrze wygladal/a w Twojej przeglądarce.
W każdym razie przeglądarka jest efektowna, upierdliwa w obsłudze, a żaden pracownik nie wejdzie nawet na naszą-klasę (ta ostatnia, niestety nie ma dla tekstowych przeglądarek specjalnego komunikatu, mimo iż, w przeciwieństwie do Facebooka, jest fajna).
A że nie ruszy też firmowa strona? Tym lepiej! Każdy pracodawca powinien być zachwycony.
