Przejdź do głównej zawartości

Czym najfajniej zablokować facebooka?

Czasem informacje o motywach działania ludzi bywają co najmniej... zaskakujące. Tak jak na przykład wieść o tym, że motywem, dla którego niektóre firmy ciągle jeszcze używają Internet Explorera w wersji 6, jest fakt iż w tej przeglądarce nie działają niektóre strony, takie jak Facebook.

Cóż, to imponujące podejście do spaw bezpieczeństwa używanego oprogramowania. A dla wszystkich pracodawców, którzy chcieliby uprzykrzyć życie swoim pracownikom w jeszcze bardziej wredny sposób, mam nawet lepszy pomysł.

Wdrożcie do swoich firm lynxa.

Jest to, jakby kto nie wiedział, przeglądarka działająca w trybie tekstowym. Wygląda, zależnie jak uruchomiona, na przykład tak:



Choćbyś pękł, to filmików z youtube nie puścisz...

Ba, teraz, kiedy któryś z pracowników włączy Facebooka, zobaczy ciekawą wiadomość. Np.:

Sorry, we're not cool enough to support your browser.
(Sorki, ale nie jesteśmy dostatecznie fajni, żeby wspierać twoją przeglądarkę.)

To, jeśli wejdzie przez facebook.com. Wersja facebook.pl obchodzi się z czytelnikiem nieco łagodniej:

Przepraszamy, ale nasza strona nie bedzie zbyt dobrze wygladal/a w Twojej przeglądarce.

W każdym razie przeglądarka jest efektowna, upierdliwa w obsłudze, a żaden pracownik nie wejdzie nawet na naszą-klasę (ta ostatnia, niestety nie ma dla tekstowych przeglądarek specjalnego komunikatu, mimo iż, w przeciwieństwie do Facebooka, jest fajna).

A że nie ruszy też firmowa strona? Tym lepiej! Każdy pracodawca powinien być zachwycony.

Popularne posty z tego bloga

Fedora 13 - Recenzja

Kilka dni temu ukazała się najnowsza, 13-sta już odsłona jednej najbardziej popularnych dystrybucji Linuxa - Fedora. Wśród ludzi z branży jest uważana za poligon testowy dla komercyjnego Red Hat Enterprise, który stanowi główne źródło utrzymania producenta i wydawcy obydwu systemów. Osobiście pierwszy raz w życiu odpaliłem Fedorę w dniu premiery tej wersji i już nasunęło mi się kilka spostrzeżeń...

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

2012? Nie. Gorzej - kończą się adresy IP!

Mam dwie wiadomości. Jak zwykle, jedna jest zła, druga mniej... Dobra jest taka, że zapowiadany szumnie koniec świata nie będzie jednak miał miejsca w 2012 roku. A teraz ta gorsza: nastąpi on w roku 2011. Dlaczego? Ponieważ - jak mówią prognozy* - we wrześniu 2011 skończy się pula adresowa numerów IP . IPv4, dodajmy.