Dostałem dzisiaj e-mailem reklamę nowej wersji sztandarowego produktu Microsoftu - Office 2010. (Zrobiłem zrzut ekranu - proszę sobie kliknąć i powiększyć.) Reklama jak to reklama - w zasadzie nawet tego nie czytam. No, ale skoro już się przypadkiem kliknie i otworzy... Cóż, za szybko odkodowuję tekst, jaki mam przed oczami, bym nie zauważył, co chciano mi przekazać.
A co tam było?
Ano, na przykład hasło reklamowe:
Teraz masz pewność EFEKTYWNEGO działania!
No nieźle. Czy to przypadkiem nie oznacza, że poprzednio, przy poprzednich (swego czasu przecież "the best of the best") wersjach nie mieliśmy takiej pewności? To dopiero teraz ją mamy? Czy przez tyle lat Microsoft sprzedawał nam, jako świetny produkt, swoją porażkę? Zaiste, ciekawy sposób promocji...
Ale to nie wszystko. Kiedy tak się przyglądałem, co tam w liściku do mnie napisano, znalazłem też zaproszenie... Przeczytajcie sami:
Zobacz prezentację Stephena Elopa, Prezesa Microsoft Business Division, który wystąpi na żywo
12 maja 2010 r. o godzinie 17.00
12 maja 2010 r. o godzinie 17.00
Niewtajemniczonym przypominam, że mamy czerwiec. 2010. Albo więc w Microsofcie wynaleziono wehikuł czasu, albo strzelono babola.
Po prostu: bardzo efektywna reklama;-)
