Odnoszę wrażenie, że w Polsce nie mamy jeszcze za dobrze poukładanego rozeznania - jakie działania, związane z nowymi technologiami, są legalne, a jakie nie. Stąd na przykład, jak mniemam, brały się kiedyś w pismach dla komputerowców uwagi, że oto przedstawiamy tutaj instrukcję, jak można podkręcić sobie procesor, ale przypominamy też, że to tylko tak dla hecy piszemy, wy sami w domu tego nie róbcie, albo róbcie na własną odpowiedzialność, albowiem podkręcanie procesora jest NIELEGALNE!
Tę samą przyczynę, jak sądze, miała słynna, absurdalna historia z zamknięciem serwisu napisy.org* i zatrzymaniem tłumaczy (TUTAJ ciekawy obrazek na temat).
Ostatnia tego typu akcja związana jest z przerabianiem konsol. Otóż, jak donosi prasa, policjanci przeszukali dwa mieszkania i zabezpieczyli dowody niesłychanej zbrodni: przerabiania konsol!
Jasna rzecz, przeróbki nie miały na celu dziecinnej zabawy, miały umożliwiać uruchamianie pirackiego oprogramowania, co już podpada pod paragrafy. Ale czy samo przerabianie sprzętu to przestępstwo? Jakoś nie wydaje mi się - właściciel sprzętu może przecież zrobić z nim co zechce - właśnie dlatego nazywamy go właścicielem.
Spójrzmy na sprawę inaczej. Posiadam, dajmy na to, patelnię. Czy mogę ją przerobić tak, żeby była sitkiem? Ano, mogę. I nikt mi tego nie zabroni. Jeśli zechcę, mogę wykonanie tej pracy powierzyć fachowcowi z wiertarką.
Co ma do tego Policja?!
Albo: czy mogę przerobić (zlecić przeróbkę) moje auto tak, by miało 1000 koni mechanicznych i nie posiadało hamulca? Ano, mogę. Gdy będę chciał wyjechać takim wehikułem na publiczną drogę - a, to inna sprawa.
Moim zdaniem samo przerabianie konsol to nic nielegalnego. I jeśli tylko w grę nie wchodziły inne przestępstwa (z doniesień prasowych można się domyślać rozprowadzania nielegalnego oprogramowania), to "przerabiacze" są niewinni. Oczywiście, o ile nie mamy przypadkiem jakiegoś bzdurnego przepisu, o którym do tej pory nikt nie słyszał...
* Obiło mi się o uszy, że wobec żadnego z zatrzymanych nie udało się ostatecznie wyciągnąć prawnych konsekwencji, a sprawa ucichła. Jeśli będę miał na ten temat wiarygodne informacje, to prawdopodobnie napiszę.