Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2010

Google, które chce, ale nie może?

Kiedy wziąć pod uwagę internet, przyzwyczailiśmy się żyć w świecie, w którym nic nie jest takie samo, jak kiedyś. Wszystko się zmienia, a jeśli coś temu trendowi nie podlega, widomy to znak, że chyli się ku upadkowi. Zmieniają się wersje oprogramowania, cele i oferta firm, layouty stron internetowych. Nawet Allegro zmieniło swoją stronę i (to już zupełnie niedawno) system komentarzy. Taki układ jest zasadniczo dobry. Jedynym wyjątkiem, o którym trudno przy okazji powiedzieć, że się nie rozwijał, było Google, a raczej główna strona wyszukiwarki. Od kiedy pamiętam, wyglądała tak samo. Inni przechodzili najróżniejsze ewolucje, np. z prostej wyszukiwarki przemieniali się w portal, podobny Onetowi, dodawali kolejne funkcje... i przegrywali.

Jak zainstalować Foxit Reader'a w linuxie, ubuntu itp. ?

Przede wszystkim: nie trzeba go instalować. A już na pewno nie tak jak zazwyczaj się to robi w debianowatych: z paczki DEB, czy ze źródeł. 1. Wchodzimy na stronę producenta i wybieramy wersję dla linucha spakowaną w archiwum BZ2. 2. Rozpakowujemy w jakieś sensowne miejsce, np. /home/user/foxit/ 3. W środku widzimy parę plików, z czego ten o nazwie FoxitReader jest właśnie programem, wystarczy na niego kliknąć dwa razy i uruchamia się nasza przeglądarka PDF. 4. Klikamy na jakimkolwiek pliku PDF prawym przyciskiem myszy na Właściwości, wybieramy zakładkę Otwieranie, Dodaj, Przeglądaj i wskazujemy tenże programik. A teraz rozkoszujemy się programem dużo szybszym niż jakakolwiek domyślna przeglądarka w łubudubu i z całkiem przydatnymi funkcjami jak np. Snapshot (zaznaczony fragment jest zapisywany do systemowego schowka jako plik graficzny). Niby Adobe Reader ma to samo, ale jednak potrafi czasami przywiesić na parę sekund nawet dwurdzeniowego procka z 1GB RAMu.

Dostał order od Prezydenta Niemiec za zasługi dla otwartego oprogramowania!

Verdienstkreuz am Bande tak nazywa się odznaczenie, które ten pan na zdjęciu dostał wczoraj od w/w Prezydenta. Dostał je, jak pisze na swoim blogu, za wkład w rozwój ruchu na rzecz wolnego oprogramowania, włącznie z założeniem przez niego europejskiej fundacji FSF (nie jestem pewien, czy to część FSF Stallmana, czy odrębna instytucja). Georg Greve bo o nim właśnie mowa był mocno zaskoczony i stwierdził, że sam medal bardziej kojarzy mu się z rycerzami na koniach (medal ten ma bogatą historię...) co pokrywa się z jego marzeniami z czasów dzieciństwa, więc niespodzianka trafiona :) I tak moi drodzy okazuje się, że można zostać epickim bohaterem, siedząc przed komputerem i niekoniecznie jest to równoważne z przechodzeniem kolejnej, jakże wciągającej gry MMO. Teraz jeszcze pół królestwa i ręka księżniczki do zdobycia w jakimś konkursie informatycznym i mamy powrót do przeszłości jak nic.

Dlaczego Apple ma rację, stawiając się Adobe?

Niedawno w necie sporo było informacji o wojence pomiędzy firmami na „A” - tj. Apple i Adobe. Poszło o technologię Flash, której Steve Jobs nie chce wspierać w swoich urządzeniach, takich jak iPad . Poczytać o tym można w co najmniej kilku miejscach: http://di.com.pl/news/31182,1,0,Adobe_pozwie_Apple.html http://di.com.pl/news/31316,1,0,Apple_wspiera_raczej_otwarte_standardy_sic.html http://di.com.pl/news/31349,1,0,Flash_jednak_nie_dla_iPhonea.html http://www.dobreprogramy.pl/Apple-wprowadza-zakaz-Flasha-w-aplikacjach-w-App-Store,Aktualnosc,17588.html http://www.dobreprogramy.pl/Steve-Jobs-ostro-krytykuje-Google-i-Adobe,Aktualnosc,16315.html Oczywiście Apple nie robi tego wszystkiego dla jakiegoś ogólnego dobra. Pomijając gadki o tym że Flash, Silverlight czy inne cudo to zamknięta czy otwarta technologia, Apple zwyczajnie pogrywa sobie z konkurencją i zamierza w tej grze coś dla siebie zyskać. Ale ma rację. Przynajmniej jeśli chodzi o Flasha. Jest kilka powodów. Po pierw...

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Rozwój automatycznych tłumaczy

W Star Treku było to zasadniczo proste. Jest sobie urządzonko, czasem nawet dyskretnie schowane, które wystarczy że "posłucha" kilku zdań w jakimś języku i zaraz przedstawiciele różnych gatunków mogą ze sobą rozmawiać, i to tak swobodnie, jakby od urodzenia posługiwali się wspólnym językiem. W życiu nie jest aż tak łatwo, i jeśli chodzi o moją opinię - jeszcze długo nie będzie. Niemniej ruch w interesie nie ustaje, o czym możemy poczytać tutaj: http://www.rp.pl/artykul/465798_Jezykow_niech_sie_uczy_komputer_.html Dodam, że o ile wiem, tłumacz Googla ( translate.google.com ) radzi sobie z tłumaczeniami na tej właśnie zasadzie, że karmi się dużą ilością tekstów z różnych stron internetowych (a Googiel odwiedza ich przecież sporo) i na tej między innymi bazie "uczy się" tłumaczyć. Nie zawsze mu to wychodzi najlepiej, o czym przekonał się niejeden student, pragnący pomóc sobie w przeszukiwaniu anglojęzycznych stron. Ze względu na (tak sądzę) bogate słownictwo i częs...

Ubuntu 10.04 - recenzja na dwa dni przed wydaniem!

Wprawdzie ostateczna wersja mojego ulubionego systemu operacyjnego wyjdzie dopiero za dwa dni, ale można się już dziś pokusić o napisanie recenzji! Wszystko dlatego, iż parę dni temu wyszła wersja Release Candidate , a wcześniej było kilka wersji beta i alpha. No dobra, to pokażmy czego można się spodziewać w nowym łubudubu ! Kilka nowości, które zadebiutują w najnowszym wydaniu: 1. Social Desktop Czyli program Gwibber i applet powiadamiania o nowych mailach, wiadomościach na Fejsbuku, Tweeterze i gdzie tylko się da. Szkoda, że nie pomysleli o naszej-klasie.pl i śledziku. Mamo, ja chcę śledzika w ubuntu! Do tego można sobie też podciągnąć RSS-y z blogów i takich tam innych zabieraczy czasu... 2. Gnome 2.3 Podobno ma to być ostatnie wydanie środowiska Gnome z serii 2.x. Podobno w październiku łubudubu ma mieć już wersję Gnome 3.0, ale nie wiadomo czy... się wyrobią ;] Pozdrawiamy ludzi z projektu gnoma i życzymy szczęścia w dotrzymywaniu kroku terminom Canonicala. 3. Szukaj...

Śledzik w Facebooku?

Ot, taka nowość mnie spotkała: na Facebooku powstała grupa o nazwie, która powie nam wszystko: " Nie będziemy płacić za Facebooka od lipca 2010 ". Ktoś oto sugeruje, że od połowy roku ten kiepski portal społecznościowy będzie płatny. W dodatku, jeśli zgromadzi się odpowiednio dużo przeciwników tego pomysłu, by stawić opór, "władze" odwołają swą nieszczęsną decyzję, i będzie można dalej grać w farmę za darmo. Jako żywo, przypomina to sławne akcje z naszej-klasy: " Jak będzie nas trylion dziesięć tysięcy, to USUNOM ŚLEDZIKA! " Nie wiedziałem, że ta moda dotarła do Facebooka. Czyżby jednak wszystkie portale społecznościowe były takie same?

Ikonka RSS w Firefoksie - "It's not a feature, it's a bug!" ;-)

Ponieważ wskazywana przez Feedburnera liczba czytelników naszego bloga, powiadamianych za pomocą kanału RSS wzrosła ostatnio dwukrotnie (tj. do 2), zainteresowałem się stopniem trudności w zassaniu tegoż RSS-a. Normalnie nie czynię tego za pomocą Fajerfoksa, tylko w Operze, gdzie wszystko działa i wygląda normalnie, to znaczy, mniej-więcej tak: ale tym razem podkusiło mnie coś, żeby sprawdzić jak rzecz ma się u Liska. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że w pasku adresu spodziewanej ikonki nie ma! Ot, spojrzeć proszę:   PrzemCio sugerował, że to wszystko przez moje zamiłowanie do staroci , bo na jego wypasionym laptoku Fajerfoks grzecznie ikonkę pokazuje, ja mu na to że faktycznie, może być, bo przeglądarki dawno nie aktualizowałem, i dysponując zaledwie wersją 3.6.3, mogłem paść ofiarą jakiegoś dawno wyleczonego błędu czy niedopatrzenia. Zostałem jednak postawiony na ziemię twierdzeniem, że wersja 3.6 nie jest taka stara i że ponoć w każdej "trójce" powin...

Dziewczyna z pingwinem na przedzie

Cóż za symbole linuxa! Viva la revolution!

Ilu ludzi używa Linuxa?

Czy zastanawialiście się kiedyś jakie są przyczyny obecnej popularności linuxa? Na pewno za największą część tej popularności odpowiedzialne jest Ubuntu. Niby stoi za tym firma Canonical, niby stoi za tym milioner Mark Shuttleworth , ale jednak jest to spora symbioza twórców i użytkowników, która zdażyć się może jedynie w świecie Open Source. I dlatego właśnie ja się często zastanawiałem ile ludzi używa Łubudubu (staroafrykańskie słowo znaczące to samo co ubuntu, jestem tego pewien). I oczywiście poszukałem i znalazłem: dwa lata temu było 8 milionów userów łubudubu, a obecnie... "We have no phone home or registration process, so it's always a guesstimate. But based on the same methodology that we came up with for the 2008 number, our present belief is that it's somewhere north of 12 million users at the moment," Chris Kenyon, vice president for OEM at Canonical, told  InternetNews.com Nie do końca jednak rozumiem jak oszacowali te 12 milionów. Natomiast kolesie ...

Facebook po raz kolejny

Pisząc wczoraj post na temat rozwoju Facebooka , "zgubiłem" jedna informację. Jak czytamy TUTAJ , z Facebookiem ma zostać zintegrowana usługa Microsoftu, podobna do Dokumentów Googla. Będzie więc możliwość tworzenia, otwierania i edycji tekstów, arkuszy kalkulacyjnych, czy prezentacji, do tego później przewidziana jest integracja z MS Office. Nie wiem, jak to wszystko się sprawdzi wśród społeczności zajętej albo to uprawą własnej farmy, albo działalnością w mafii, ale wygląda na to że szumne zapowiedzi podkopania pozycji kolorowej wyszukiwarki na "G" są realizowane całkiem serio.

Sieć przyszłości

Jaka będzie przyszłość Internetu? Pomijając oczywiście wielokrotnie udowodnioną teorię, mówiącą że w prognozie tylko jedno jest pewne, mianowicie to, że się ona nie sprawdzi, warto zainteresować się planami największych graczy dzisiejszej Sieci. Na przykład Facebooka. Prezes tej zacnej strony ogłosił był na konferencji F8 w San Francisco, że celem jest „rządzenie siecią”, co oznacza wykolegowanie z dotychczasowej roli Googla z przyległościami. I nie są to tylko czcze przechwałki. W Stanach Facebook jest częściej odwiedzany niż najpotężniejsza wyszukiwarka. Jak podaje nam BBC News , w tym celu najpopularniejszy społecznościowy portal na świecie będzie... bardziej społecznościowy;-) Pośród ogólników, mówiących o tym, że od tej pory łatwiej będzie „zabrać ze sobą przyjaciół, serfując w sieci” i że użytkownik, wraz z owymi przyjaciółmi znajdzie się w „centrum sieci”, dało się odnaleźć kilka konkretów. Wśród nich, założyciel Facebooka wymienił rozwinięcie funkcjonalności „Like”, znanej Po...

Jak zainstalować OpenOffice 3.2? (DEB)

Jako, że nie wszyscy mają najnowsze OO w repo, a po drugie, nie każdy lubi badziewne brązowe okienko uruchamiania w ubuntu... To napiszę najkrótszy na świecie przewodnik jak to zrobić. Ku chwale gugiela! 1. Otwieramy konsolkę 2. Wywalamy starego śmiecia. Bez obaw - konfigi zostają na dysku. sudo apt-get remove openoffice*.* 3. Wypakujmy, zmieńmy nazwę folderu, dla przykładu teraz będzie /home/przemcio/office cd ~/office/ DEBS  4. Instalujemy... sudo dpkg -i *.deb  5. Na koniec zajrzyj człeku jeszcze do podkatalogu desktop-integration albowiem tam znajdziesz odpowiedź na pytanie czemu zniknęło officowe badziewie z menu i czemu pliki nie kojarzą tego pakietu... Hasta Luego!

Te ciągłe innowacje!

Microsoft ogłosił, że powstała już nowa wersja jednego ze sztandarowych produktów z Redmond – MS Office . Jest to znakomita okazja by zauważyć z pewną nutką rozrzewnienia w głosie, że naprawdę „wiele musi się zmienić, żeby wszystko było po staremu” . Pakiety biurowe, a ten od Billa Gatesa w szczególności, są przykładem na to, jak rozwiązuje się konflikt między postępem a takim stopniem doskonałości, którego z wielu powodów przekraczać aktualnie nie trzeba. Postęp mówi, że co kilkanaście miesięcy, a kilka lat najdalej, trzeba wypuścić nową wersję produktu, by ten się nie zestarzał i ludzie dalej chcieli go kupować. Bo „przecież w informatyce miesiąc to cała era” . Widzi mi się, że wskutek takiego postępowania programy nie zawsze są aktualizowane i modernizowane dlatego, że ktoś wymyślił dla nich nowe funkcje i zastosowania. Raczej te nowości wymyśla się na siłę po to, by dotrzymać kroku konkurencji i wymaganiom rynku, łasego na ciągle nowsze wersje, a jednocześnie nie wypuścić dokładnej...

Jaki Windows? Najlepiej żaden kurde!

Dobra to zaczynamy ten interes! O czym będzie ten blog? Generalnie cała branża IT i nie tylko widziana oczami dwóch lamusów, czyli mnie i Krzyśka. Troszkę nas irytuje sytuacja w polskim internecie, gdzie każdy kto pisze o komputerach, systemach, programach i takich tam pierdołach robi to tak poważnie, jakby od jego kilku zdań zależał los świata. Po prostu sztywno jest w tej branży i tyle. W dodatku większość rodzimych blogów IT jest guzik warta pod względem merytorycznym, gdyż 99% treści jest kopiowana prawie żywcem z zagramanicznych blogów IT . Przykładem jest strona ubucentrum.net, której autora serdecznie pozdrawiamy, gdyż natchnął nas do działania :) Także będziemy starać się luźno podchodzić do tematów np. linuxa. Domyślamy się, że nie jeden fanboy , będzie nas wyzywał od lamerów, ale... my już z góry się przyznajemy: jesteśmy lamerami! I nie znosimy fanboyów, fanatyków i innych kretynów, którzy za wszelką cenę wciskają wszystkim ubuntu, albo inne jakże zajebiste distro i g...