Przejdź do głównej zawartości

Posty

Sposób na Windows Phone

Jaka jest pierwsza aplikacja, która położyła telefon z Windows Phone? Cóż, to endomondo  :) . Jak zapewne niektórzy lajkujący moje posty wiedzą, bawiłem się tym już jakiś czas temu (osiągając niezłe prędkości  :) —  https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10210514564728187&set=a.1142834138852.2022648.1467429675&type=3&theater ). No i bawię się dalej. Z tym, że jak się okazjue, ta apka jest niebezpieczna dla telefonu. A wszystko przez opcję pauzy. Jak się zatrzymujesz, nie wiem, żeby coś zjeść, to możesz kliknąć pauzę i dzięki temu postój nie wlicza się później do statystyk z jazdy, jako np. najwolniej przejechany odcinek. Więc zatrzymałem się na jakąś przerwę, i zapauzowałem. Później, kiedy już ruszyłem, przypomniałem sobie, że pauza cały czas jest włączona. Ups! Trasa się nie nagrywa! To jest doskonały moment, żeby się w człowieku odezwała ta zła połowa: — Nie zatrzymuj się — mówi, — to tylko dwa kliknięcia. Wyjmij szybko telefon z kieszeni i załatw spr...

Dogecoin - jak je kopać, jak je mieć? Krótki poradnik dla leniwych

Wstęp Jeśli interesuje Cię szybkie przejście do tematu to nie czytaj tego akapitu :) Dawno, dawno temu ktoś wymyślił BitCoiny. Waluta podobna do każdej innej ale posiadająca kilka ciekawych cech jak np. możliwość płacenia nią przy zachowaniu (prawie) całkowitej anonimowości. Poza tym można ją trzymać na dysku twardym komputera, a do płacenia za towar nie potrzeba współudziału instytucji finansowych takich jak banki, które zawsze jakiś procencik sobie za swoje tradycyjne usługi naliczają. W ogóle to jak współczesny świat zaprzedał się korporacjom finansowym to temat na osobny artykuł, jednak teraz skupmy się na wirtualnych walutach. Tak więc był sobie BitCoin, wart śmieszne grosze. Każdy mógł sobie na własnym komputerze wygenerować pewną część tej waluty. Kolega z pracy do dziś płacze że miał 25 BTC w swoim portfelu i opchnął je kiedy kosztowały po 30zł za sztukę. Dzisiaj cena 1 BTC to około 3000 zł. I właśnie tu tkwi sendo mojego dzisiejszego warsztatu: część użytkowników ...

Jak zainstalować linuxa na Lenovo G500

Słowem wstępu redakcja JW chciała przeprosić wszystkich wiernych czytelników za przestoje w publikowaniu nowych materiałów. Na swoją obroną mamy jedynie fakt, że cały sami cały czas się uczymy, pracujemy i robimy tzw. karierę a to strasznie czasochłonne zajęcia są. Szeroko pojęta kariera w Pałacem Stalina w tle A teraz do rzeczy. Przedmiotem całej zabawy jest laptop Lenovo G500S. Początkowo skonfigurowany do zabawy z Windowsem 7 co obyło się bez większych problemów, gdyż producent dostarcza wszelkie potrzebne sterowniki. Zabawa zaczyna się gdy próbujemy zainstalować cokolwiek z rodziny linux. Autor tego posta próbował bezskutecznie uruchomić najnowsze wersje stabilne SuSE Linux oraz Fedora. Na ratunek przyszedł Linux Mint, choć i tu nie obyło się bez skandalu. Po załadowaniu systemu z płyty Live CD (która tak naprawdę była obrazem nagranym i odpalanym z pendrive'a na USB, odpowiedni tool znajdziecie tutaj ) wita nas pozornie pusty, czarny ekran. By rozświetlić mroki tego z...

Co będzie z Operą?

Ciekawa sprawa. Najlepsza przeglądarka internetowa na świecie zmienia silnik, za pomocą którego renderuje kod wyświetlanych stron www. W ten oto sposób do historii odchodzi własna maszynka, na jakiej do tej pory była oparta opera. Nowym wybrankiem będzie teraz WebKit , znany użytkownikom chrome czy safari. Pierwsze pytanie, jakie przyszło mi do głowy to: czy aby opera nie upodobni się za bardzo właśnie do konkurencji spod znaku kolorowego napisu czy ugryzionego owocu?

Jak szybko połączyć Androida z laptopem? AirDroid!

Przeglądając przeróżne "rankingi" aplikacji na system Android jestem zdziwiony brakiem jednej aplikacji... Nazywa się ona AirDroid i jak mawiają warszawscy hipsterzy, czy też inni przedstawiciele lokalnego dna społecznego - to jest absolutny must have ! Dlaczego? Ano dlatego, że ta zupełnie niepozorna apka już za darmo oferuje nam możliwość łączenia naszego ukochanego smartfona z równie umiłowanym laptopem, tudzież innym urządzeniem i to niezależnie od systemu którego używa. Wystarczy mieć... przeglądarkę WWW. No dobra, a co w tym takiego wyjątkowego? Przecież w sklepie Google Play są setki aplikacji o podobnej funkcjonalności. No tak, ale czy jest jakakolwiek, która działa szybciej i prościej niż ta? Otóż wystarczy:

Funkcja, głupcze!

Na ten temat już pisano, na przykład w tym miejscu . Dlatego też w niniejszym tekście nie znajduje się nic, ale to nic oryginalnego. Ukazuje się on jednak, bo częste rażące, irytujące błędy językowe należy piętnować, najlepiej zanim staną się powszechnie obowiązującą normą. Przedstawiam zatem listę trzech najbardziej w ostatnim czasie irytujących mnie dziwactw i pomyłek, jakie spotykam czytając sporą ilość tekstów. Dla pocieszenia dodam, że ci, których tak tu piętnuję, po pierwsze, mają okazję naprawić swoje postępowanie, po drugie zaś: nie są w jakimś złym towarzystwie, o ile oczywiście cenią sobie towarzystwo osób piszących dla Onetu. Wspominam tu zresztą akurat Onet, bo to przykład wybitnie jaskrawy i niepedagogiczny. Jeden z większych portali, czytany przez rzesze odbiorców, a szanuje ich jak ostatnie szmaty. Ilość błędów, jakie znajduję przeciętnie w jednym ich artykule jest tak duża, że zaczynam podejrzewać, że to celowa robota.

Telefon najlepszym przyjacielem człowieka

Telefon służy mi przede wszystkim do komunikacji. Ma umożliwiać wykonywanie połączeń, odbieranie ich, rozmowę. Ewentualnie wysyłanie i odbieranie sms-ów. Dobrze, jeśli działa długo na jednorazowo naładowanej baterii. Wszelkie bajery, te aparaty fotograficzne, „empetruchy” i „słuchafony jak dzwony” są tylko zbędnym dodatkiem. Tak mówi bardzo wiele osób. Ich deklaracjom odpowiada stareńka niezniszczalna Nokia z dużym akumulatorem i monochromatycznym ekranem. Ciekawe jednak, że większość z nich wybiera rzeczy dużo bardziej nowoczesne. I bynajmniej nie są to urządzenia energooszczędne.