Przejdź do głównej zawartości

Telefon najlepszym przyjacielem człowieka


Telefon służy mi przede wszystkim do komunikacji. Ma umożliwiać wykonywanie połączeń, odbieranie ich, rozmowę. Ewentualnie wysyłanie i odbieranie sms-ów. Dobrze, jeśli działa długo na jednorazowo naładowanej baterii. Wszelkie bajery, te aparaty fotograficzne, „empetruchy” i „słuchafony jak dzwony” są tylko zbędnym dodatkiem.
Tak mówi bardzo wiele osób. Ich deklaracjom odpowiada stareńka niezniszczalna Nokia z dużym akumulatorem i monochromatycznym ekranem. Ciekawe jednak, że większość z nich wybiera rzeczy dużo bardziej nowoczesne. I bynajmniej nie są to urządzenia energooszczędne.
Ja wiem, dlaczego tak jest. Otóż ja, po usłyszeniu deklaracji podobnej do tej przytoczonej powyżej, zazwyczaj odpowiadam, że u mnie wcale tak nie jest. Że jak dla mnie, telefon stanowi jedno z podstawowych narzędzi stosowanych na codzień. A jego funkcje komunikacyjne są tak naprawdę na dalszych miejscach listy zastosowań tego zmyślnego gadżetu, który niemal zawsze mam ze sobą. Poza tym, że stanowi narzędzie komunikacji, telefon jest bowiem dla mnie:
  • podręcznym terminarzem, który przypomina mi we właściwym momencie o ważnych sprawach, począwszy od urodzin przyjaciół, na „wzięciu pigułki” skończywszy;
  • notatnikiem;
  • kalkulatorem;
  • odtwarzaczem filmów i muzyki;
  • małym radiem;
  • w razie potrzeby dyktafonem;
  • podręcznym aparatem fotograficznym, który co prawda parametrami technicznymi robionych zdjęć nie powala, ale ma nad klasycznym aparatem tę zasadniczą przewagę, że ma się go właściwie zawsze przy sobie, dzięki czemu można utrwalić te istotne wydarzenia, których nie można zaplanować, i na które normalnie żadnego aparatu tym samym by się nie zabrało. Dowodem tego są liczne nagrania z ważnych wydarzeń na świecie, pochodzące z momentu zanim na dane miejsce dotarła telewizja (albo z momentu, kiedy stamtąd uciekła), robione przez zwyczajnych ludzi i wrzucane potem do internetu. Jeśli nastąpi koniec świata, to myślę sobie, że najdokładniejszą relację z tego wydarzenia będziemy mieli dzięki temu, że jakiś nadgorliwy marketingowiec pomyślał kiedyś, że warto dodać do komórki aparat;
  • jest narzędziem, dzięki któremu, z braku innych możliwości, można nawiązać łączność z internetem;
  • jest wreszcie samochodowym odtwarzaczem muzyki i zestawem głośnomówiącym — w połączeniu z samochodowym radiem;
  • jest pendrajwem;
  • zegarkiem (dzięki niemu nie muszę nosić nic na ręce);
  • budzikiem po stokroć lepszym nawet od tych starych nakręcanych, co to swoim dzwonkiem potrafiłyby „umarłego obudzić” (o funkcji różnych alarmów nawet nie wspominam, ale opcja „drzemki” to najlepszy wynalazek w tej dziedzinie od czasów wymyślenia piania koguta);
  • od biedy służy także do czytania książek, ale naprawdę tylko od biedy — są znacznie wygodniejsze urządzenia do tego.

Słowem, telefon jest dla mnie przedłużeniem działania własnego mózgu;) Żeby zastąpić wszystkie jego używane przeze mnie funkcje klasycznymi rozwiązaniami, musiałbym nosić ze sobą niemałą walizkę. I wcale nie byłoby mi z tym wygodniej.
Nie wierzę, że moi rozmówcy od „telefonu tylko do dzwonienia” nie używają swoich zabawek do żadnego z wymienionych wyżej działań.
Dlatego proponuję: skończmy z tą hipokryzją. Telefon nie służy wyłącznie do dzwonienia, bo na szczęście dano mu znacznie więcej pożytecznych możliwości. Sprawiają one, że nasze życie jest łatwiejsze. Krótko mówiąc: telefon jest najlepszym przyjacielem człowieka! Ostatecznie, niektóre z nich nawet trzymamy na smyczach…

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jak zainstalować OpenOffice 3.2? (DEB)

Jako, że nie wszyscy mają najnowsze OO w repo, a po drugie, nie każdy lubi badziewne brązowe okienko uruchamiania w ubuntu... To napiszę najkrótszy na świecie przewodnik jak to zrobić. Ku chwale gugiela! 1. Otwieramy konsolkę 2. Wywalamy starego śmiecia. Bez obaw - konfigi zostają na dysku. sudo apt-get remove openoffice*.* 3. Wypakujmy, zmieńmy nazwę folderu, dla przykładu teraz będzie /home/przemcio/office cd ~/office/ DEBS  4. Instalujemy... sudo dpkg -i *.deb  5. Na koniec zajrzyj człeku jeszcze do podkatalogu desktop-integration albowiem tam znajdziesz odpowiedź na pytanie czemu zniknęło officowe badziewie z menu i czemu pliki nie kojarzą tego pakietu... Hasta Luego!

Przełomowy Firefox 15 beta już dostępny!

Mozilla Firefox to przeglądarka której nikomu przedstawiać nie trzeba. Jednak od czasu jej wielkiego sukcesu jakim niewątpliwie było zdetronizowanie Internet Explorera upłynęło już sporo wody w Wiśle i czasy się zmieniły. Użytkownicy się zmienili, internet się zmienił, a problemy jakie stwarzał nasz lisek nie zostały rozwiązane przez te kilkanaście już przecież nowych wydań. Pojawiały się nowe wersje i w zasadzie prawie nic (z punktu widzenia użytkownika) się nie zmieniało. Przykład: przeglądarka potrafiła się zachowywać niczym Windows 98 zajmując kolejne megabajty pamięci RAM z każdą nową zakładką i wcale nie zawsze zwalniała pamięć po zamknięciu nawet wszystkich kart.