Przejdź do głównej zawartości

Recenzja SONY XPERIA U

Pierwszy raz w życiu kupiłem telefon. Serio, pierwszy raz nie licząc tych od operatora za 1zł przy przedłużaniu umowy. Wybór był uwarunkowany poprzednim telefonem, od operatora właśnie, którym był Sony Ericsson Xperia X8. Miał on swoje wady, ale mimo to zachęcił do przyjrzenia się kolejnym poczynaniom inżynierów od SE. W ten sposób doczekałem się najnowszej linii Sony Xperia (Sony odkupiło udziały Ericssona i firma zmieniła nazwę), w skład której weszły modele U, P, oraz S. Ten ostatni odpadł z mojej listy, gdyż mocno przekraczał mój budżet. Długo zastanawiałem się nad Xperią P, która różni się od U m.in. przekątną ekranu. W końcu zakupiłem 3,5 calowy U, wyposażony w dwurdzeniowy procesor 1GHz oraz 512MB pamięci RAM. Przy zakupie (np. w popularnym serwisie aukcyjnym ;-) warto zwrócić uwagę, czy telefon nie ma simlocka, obecnie w Polsce już tylko Orange trzyma się praktyki zakładania tego typu zabezpieczenia. Koszt zdjęcia simlocka to ponad 70zł, warto więc zwrócić na to uwagę.


Budowa telefonu


Telefon wykonany w całości z plastiku i jak dla mnie to pozytywna cecha. Posiada dwie kamerki, przy czym warto wspomnieć, że przednia kamera bez żadnych problemów współpracuje ze Skype'em co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Z tyłu kamera 5mpix z lampą błyskową, która robi bardzo zadowalające zdjęcia i w dodatku nagrywa filmy w rozdzielczościach HD. Bardzo przyzwoity ekran 3,5 cala wyposażony w tak mocne podświetlenie, że przy normalnych warunkach zupełnie naturalnym odruchem jest zmniejszenie podświetlenia do 50%. U dołu ekranu mamy trzy standardowe przyciski (wstecz, menu i opcje), które są częścią ekranu dotykowego a zaraz pod nimi fantastycznie kolorowy bajerek. Ten bajerek to przezroczysta pleksi podświetlana diodami RGB, które dostosowują swój kolor do koloru obrazu aktualnie widzianego na wyświetlaczu. Niby nic, a jednak cieszy. Na samym dole obudowy mamy jeszcze wymienną nakładkę, która poza tym, że jest wymienna nie ma żadnej funkcjonalności.

Oprogramowanie


Podstawą jest system operacyjny Android 2.3.7, czyli najlepsza i chyba ostatnia wersja z linii wersji drugiej. Wszystko wskazuje na to, że to był dobry wybór - system chodzi szybko i stabilnie, poza tym mamy bogactwo dostępnych aplikacji. Ponadto Sony wyposażyło telefon w sporą ilość własnego oprogramowania. Czasami to jest plus, np. usługa TrackID zintegrowana z radiem, kiedy można jednym kliknięciem zidentyfikować (a także odsłuchać, albo zakupić mp3) piosenkę, którą właśnie słuchamy w radiu na telefonie. A czasami minus: irytujący komunikat pojawiający się po wyjęciu kabla od ładowarki: "Pamiętaj, żeby wyjąć ładowarkę z gniazdka by zaoszczędzić energię bla blb blaaaa".

Moja ocena!


Na plus:
- Szybki procesor + dużo ramu = płynne działanie aplikacji
- Włączam Skype i działa kamerka, TAK MA BYĆ!
- Bardzo dopracowana aplikacja radia, samą przyjemnością jest obsługiwanie jej :)
- Aparat i lampa, wiadomo, plusik

Na MINUS:
- Przyciski boczne (blokowanie, podgłaszanie, migawka aparatu) to jest jakaś masakra. Powiem więcej, to tragedia. Tak spartolić podstawową rzecz to wręcz niewyobrażalne. W przeciwieństwie choćby do X8 trzeba je dociskać paznokciem! Jest to bardzo niewygodne i mocno irytujące!
- Gniazdo USB wypadałoby przykryć jakąś zatyczką. Mam przeczucie, że już wkrótce będę musiał je czyścić za pomocą cyrkla.
- Aktualizacja firmware'u od Sony. To było tak: leżę sobie na łóżku, bawię się nowym telefonem, instaluję programiki połączony ze światem przez WiFi, ogólnie radość. Wyskakuje mi komunikat: jest dostępna nowa aktualizacja oprogramowania, klikam OK. Telefon się restartuje, wszystko ładnie instaluje. No i koniec radości - WiFi przestaje działać. Nie nawiązuje połączenia z ruterem. Po TRZECH godzinach udało mi się ustalić, że problem polega na kodowaniu sieci WiFi (musiałem wyłączyć obsługę 802.11n na ruterze) oraz numerze kanału (jest ich 13, ale w niektórych krajach legalne jest korzystanie tylko z 11) i jakoś przekonfigurowałem ruter tak, że działa. Jak dla mnie to strzał w kolano. Takich rzeczy się nie robi. Naprawdę tak drogo teraz jest utrzymać dział testowania w takiej firmie jak Sony?
- Mało pamięci wewnętrznej i brak obsługi kart SD. No ale pewnie dlatego to najtańszy smartfon z tej półki.


Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...