A jednak...
Jednak nie każdy z problemów wygody użytkowania zdołano rozwiązać. Mnie wkurza problem, który występuje zawsze w przypadku klawiatury z klasycznym układem telefonicznym (tzn. nie-qwerty; literki przyporządkowane po klika do numerków). On istnieje niezależnie od tego, czy mamy klawiaturę ekranową, czy telefon z klapką, albo odsuwany. Najbardziej klasyczne rozwiązanie, to bez części ruchomych, też nie jest wyjściem.
Rzecz w tym, że gdy np. piszesz sms-a albo wybierasz numer i nie przytrzymujesz telefonu drugą ręką, zmuszony jesteś chwytać wyłącznie dolną część aparatu. Jest to, po pierwsze, bardzo niewygodne, po drugie zaś, uniemożliwia naprawdę pewny chwyt. Przez to łatwiej nam telefon zgubić, nie wspominając o tym, że taki niepewny chwyt to okazja dla tych złodziei, którzy są wyjątkowo bezczelni i działają „na wyrwę”.
To nie jest problem na miarę rozpadu naszej galaktyki, a jednak już znacznie mniejsze niewygody w telefonach likwidowano, Dlaczego by więc i nie tę?
Co ciekawe, przez tyle lat nikomu nie przyszedł jeszcze do głowy pomysł chyba najbardziej oczywisty: zamiana klawiatury z ekranem. Normalny telefon, wygląda jak ten Sony Ericsson T300 na zdjęciu wyżej. Po przeróbkach wyglądałby tak (przepraszam za słabe wyniki w obsłudze GIMPa, no ale to tylko koncepcja):
Jednak nie każdy z problemów wygody użytkowania zdołano rozwiązać. Mnie wkurza problem, który występuje zawsze w przypadku klawiatury z klasycznym układem telefonicznym (tzn. nie-qwerty; literki przyporządkowane po klika do numerków). On istnieje niezależnie od tego, czy mamy klawiaturę ekranową, czy telefon z klapką, albo odsuwany. Najbardziej klasyczne rozwiązanie, to bez części ruchomych, też nie jest wyjściem.
Rzecz w tym, że gdy np. piszesz sms-a albo wybierasz numer i nie przytrzymujesz telefonu drugą ręką, zmuszony jesteś chwytać wyłącznie dolną część aparatu. Jest to, po pierwsze, bardzo niewygodne, po drugie zaś, uniemożliwia naprawdę pewny chwyt. Przez to łatwiej nam telefon zgubić, nie wspominając o tym, że taki niepewny chwyt to okazja dla tych złodziei, którzy są wyjątkowo bezczelni i działają „na wyrwę”.
To nie jest problem na miarę rozpadu naszej galaktyki, a jednak już znacznie mniejsze niewygody w telefonach likwidowano, Dlaczego by więc i nie tę?
Co ciekawe, przez tyle lat nikomu nie przyszedł jeszcze do głowy pomysł chyba najbardziej oczywisty: zamiana klawiatury z ekranem. Normalny telefon, wygląda jak ten Sony Ericsson T300 na zdjęciu wyżej. Po przeróbkach wyglądałby tak (przepraszam za słabe wyniki w obsłudze GIMPa, no ale to tylko koncepcja):
Kiedy zestaw klawiszy znajdzie się wyżej, będzie można pewnie chwycić telefon w dłoń i stukać sms-y znacznie wygodniej. Ekranik umieszczony na dole nie będzie mniej czytelny, niż umieszczony klasycznie.
Prawda, że to genialne? ;-) W sprawie ewentualnego honorarium za wykorzystanie pomysłu, proszę pisać pod jakiwindows(at)gmail.com.
Prawda, że to genialne? ;-) W sprawie ewentualnego honorarium za wykorzystanie pomysłu, proszę pisać pod jakiwindows(at)gmail.com.