Przejdź do głównej zawartości

Posty

Test nowego Ubuntu;-)

Ponieważ wreszcie nadeszła ta wiekopomna data — 28 kwietnia 2011 — kiedy to wychodzi najnowsza, najbardziej wypasiona edycja systemu operacyjnego Ubuntu*, chcielibyśmy jako pierwsi przedstawić jej pełny test. Jest jednak pewien problem...

Technologia Flash w odwrocie

Jakiś czas temu pisaliśmy na temat coraz większych "kłopotów", jakie ma we współczesnym świecie technologia Flash (obecnie kojarzona z firmą Adobe, znawcy tematu na pewno przypomną sobie też nazwę Macromedia). Ma je zresztą słusznie, ale o tym już było. Wtedy pisaliśmy, ze na Flasha obraził się Steve Jobs, wobec czego produkty z logiem nadgryzionego jabłka nie miewają od jakiegoś czasu domyślnej obsługi tego formatu. To spora uciążliwość, bo przecież, żeby daleko nie szukać, cały serwis YouTube Flashem stoi. Zawsze, żeby dało się oglądać filmiki, trzeba było mieć w przeglądarce odpowiednią wtyczkę. Albo używać Google Chrome, no ale to na jedno wychodzi;)

NOKIA + MICROSOFT = POCZĄTEK KOŃCA?

Dzisiejszy dzień to szczególna data dla fanów produktów fińskiego giganta. Nowym prezesem koncernu Nokia od kilku dni jest Stephen Elop, przedtem pracownik Microsoftu. Jak nietrudno się domyślić zmiany, które zaproponował dziś na konferencji są w dużym stopniu niepokojące. Pomijam tu sprawy reorganizacji samej firmy, bo to jako odbiorcę końcowego mało mnie interesuje. Ale fakt, że nowe smartfony będą wyposażane w system Windows Phone, zaś ciekawie zapowiadający się MeeGo odchodzi na boczne tory opensource'owej ciekawostki jest załamujące. Mało tego, Nokia zapowiada daleko idącą współpracę z koncernem z Redmond, np. Ovi Maps, będzie w pewien sposób zintegrowane z wyszukiwarką Bing.  Właściwie każdy zdrowo myślący człowiek powinien mi teraz powiedzieć - panikujesz człowieku! Przecież to zwiększy różnorodność oferty na rynku, wreszcie będzie jakaś konkurencja dla Apple i Google jeśli chodzi o smartfony. Ale wiecie co? Nie lubię produktów Microsoftu. Jakoś zawsze, w przeciwieństwie do...

Ja, dinozaur

Dzisiaj właśnie stało się coś, co sprawiło, że poczułem się, jakbym był głównym bohaterem gry „Prehistoryk”. Gorzej: jak żywy eksponat w muzeum techniki. „O! Patrzcie, dzieci ajFona, a tak właśnie wyglądał człowiek, używający swojego wówczas zaawansowanego kalkulatora, jeszcze zaledwie kilkadziesiąt lat przed waszym urodzeniem”! Wszystko się zaczęło od tego, że Debian to jest naprawdę dobry system operacyjny. Możecie mi nie wierzyć, możecie uważać, że począwszy od Windowsa XP (a jeśli się znasz, wymienisz już nawet Windows 2000) produkty Microsoft są na przykład bardzo stabilne i nie zawieszają się z byle powodu. Ba, nie wieszają się na dobrą sprawę wcale, jeśli ich do tego nie zmuszać instalowaniem jakichś tam programów i aplikacji. Ok, możecie tak twierdzić. I nawet się z Wami zgodzę. Tyle że takich rzeczy, jakie przeszedł ze mną Debian, nie przetrzymałby żaden Windows XP na spółkę z Vistą i Siódemką.

Przecieki

Temat publikacji Wikileaks, który chyba trochę przesadnie rozdmuchały nam media, wiąże się z dwoma zagadnieniami. Po pierwsze: wolność dostępu do informacji i swoboda ich publikowania. Po drugie: obejmująca najbliższe lata wizja czegoś, co możemy sobie nazwać cyber – wojną. Albo może trochę bardziej po polsku, wojną internetową. Zacznijmy od tej wolności i swobody informacji. Cała afera, w moim przekonaniu, odsłoniła konieczność udzielenia sobie, przez liczne rządy i ludzi sprawujących władzę, odpowiedzi na pytanie: czy Wikileaks (i ewentualnych im podobnych) należy ścigać i karać? Czy zapobiegać przy pomocy dostępnych władzy środków tego typu działalności, czy zamykać ludziom usta? Słowem: czy dopuszczalna jest cenzura? Wbrew pozorom, są pewne argumenty „ZA”.

4chan downloader, czyli archiwizujemy obrazki :)

Jak większość wiecznych studentów, bezrobotnych nieudaczników, oraz  innych faggotów my także często zaglądamy na /b/ i inne jakże ciekawe fora marki 4chan.org W różnych, jakże ciekawych i kształcących wątkach tegoż miejsca często przewijają się arcyciekawe fotografie (np. w /hr/) i tak sobie wczoraj pomyśleliśmy, że przydałby się jakiś skrypcik, który by odświeżał wątek za nas i ściągał nowe zdjęcia do folderu na naszym dysku.

Jak złamać hasło pliku .ZIP?

Nieważne dlaczego chcesz złamać hasło dostępu do jakiegoś archiwum. Jeżeli jednak masz linucha i trochę czasu dla swojej maszyny śmierci to podpowiemy Ci jak to zrobić :) Krótki przepis na zdobycie nagich fotek swojej koleżanki z klasy (lub nielegalnego, śmiertelnie niebezpiecznego PIRACKIEGO oprogramowania!) to: 1. Mieć Ubuntu. 2. Otworzyć konsolę 3. Zainstalować magiczny program FCrackZip poprzez jakże magiczne: sudo apt-get install fcrackzip