Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przecieki

Temat publikacji Wikileaks, który chyba trochę przesadnie rozdmuchały nam media, wiąże się z dwoma zagadnieniami. Po pierwsze: wolność dostępu do informacji i swoboda ich publikowania. Po drugie: obejmująca najbliższe lata wizja czegoś, co możemy sobie nazwać cyber – wojną. Albo może trochę bardziej po polsku, wojną internetową. Zacznijmy od tej wolności i swobody informacji. Cała afera, w moim przekonaniu, odsłoniła konieczność udzielenia sobie, przez liczne rządy i ludzi sprawujących władzę, odpowiedzi na pytanie: czy Wikileaks (i ewentualnych im podobnych) należy ścigać i karać? Czy zapobiegać przy pomocy dostępnych władzy środków tego typu działalności, czy zamykać ludziom usta? Słowem: czy dopuszczalna jest cenzura? Wbrew pozorom, są pewne argumenty „ZA”.

4chan downloader, czyli archiwizujemy obrazki :)

Jak większość wiecznych studentów, bezrobotnych nieudaczników, oraz  innych faggotów my także często zaglądamy na /b/ i inne jakże ciekawe fora marki 4chan.org W różnych, jakże ciekawych i kształcących wątkach tegoż miejsca często przewijają się arcyciekawe fotografie (np. w /hr/) i tak sobie wczoraj pomyśleliśmy, że przydałby się jakiś skrypcik, który by odświeżał wątek za nas i ściągał nowe zdjęcia do folderu na naszym dysku.

Jak złamać hasło pliku .ZIP?

Nieważne dlaczego chcesz złamać hasło dostępu do jakiegoś archiwum. Jeżeli jednak masz linucha i trochę czasu dla swojej maszyny śmierci to podpowiemy Ci jak to zrobić :) Krótki przepis na zdobycie nagich fotek swojej koleżanki z klasy (lub nielegalnego, śmiertelnie niebezpiecznego PIRACKIEGO oprogramowania!) to: 1. Mieć Ubuntu. 2. Otworzyć konsolę 3. Zainstalować magiczny program FCrackZip poprzez jakże magiczne: sudo apt-get install fcrackzip

Wojny Apple'a z Flash'em ciąg dalszy

Jak informuje webhosting.pl , Apple kontynuuje swój program zwalczania technologii Flash. Zaczęło się kilka miesięcy temu od tego, że słynny iPad technologii nie wspierał ( pisaliśmy zresztą wtedy na ten temat). Teraz dowiadujemy się, iż technologii od Adobe nie będą wspierały oficjalnie także inne produkty ze znakiem jabłka. Nowe MacBooki mają domyślnie NIE MIEĆ instalowanych odpowiednich wtyczek. Oczywiście to dosyć szalony pomysł, bo bez wtyczki nie zadziała chociażby Youtube. Zatem Webhosting pyta zupełnie przytomnie: zali Apple to ignoranci i szaleńcy, czy też pionierzy? Nie wypada zrobić nic innego, jak tylko obiektywnie odpowiedzieć na to pytanie;-) Otóż: obie odpowiedzi są poprawne. Więc po pierwsze: to są szaleńcy. Cała masa serwisów działa w oparciu o technologię Flash. I nie mówię tu tylko o tych stronach profesjonalnych fotografów weselnych, które wszystkie są niemal tak samo beznadziejne;), ani nawet o Youtube, chociaż nawet i do nich nie mieć dostępu to pewien poważn...

MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ CAPS LOCKA

THEPIRATEBAY.ORG OGŁOSILI, IŻ DZIŚ JEST ŚWIĘTO CAPS LOCKA. A JAK TPB TAK OGŁOSILI TO TAK JEST I KONIEC!  GO AHEAD, HIT THAT BUTTON, IT'S OK!!!!!!!

Rakarrack - efekty gitarowe na linux-ie

Dziś stanąłem przed nie lada wyzwaniem. Postanowiłem odpalić jakikolwiek program w moim Łubudubu, który mógłby troszkę zastąpić mi efekt do gitary elektrycznej. Żadne tam niesamowitości, po prostu byle distortion do moich amatorskich improwizacji. Jest problem natury technicznej w postaci ubogiego jak na takie zadanie sprzętu - 1GB RAM + 2x1,6 GHz Intel Centrino Duo. Próbowałem pod Windowsem XP odpalić znane programy na czele z kombajnem o nazwie Guitar Rig . Każdy z tych programów miał jednak spore, ponad sekundowe opóźnienia w produkcji sygnału wyjściowego, co niestety było nie do zaakceptowania nawet dla takiego amatora jak ja. Cóż tu począć?  Kiedyś obiło mi się o oczy, że ponoć architektura linuxa pozwala na odpalanie programów w trybie Real Time . W Menedżerze Zadań systemu WinXP zmiana priorytetów to jedynie strata czasu, a jak jest z Ubuntu? I czy są jakieś sensowne procesory dźwięku dorównujące choć trochę komercyjnym programom, lub sprzętowym rozwiązaniom?

Najbardziej chora aplikacja na iPod-a, iPad-a, iPhone-a

Sprawa jest stara, ale dowiedziałem się o wszystkim dopiero teraz. Otóż, w sklepie AppStore pojawiła się pewnego razu aplikacja o wiele mówiącej nazwie " I Am Rich " (co w mowie Brytów oznacza "Jestem bogaty"). Program posiada w zasadzie jedną funkcję: wyświetla czerwony klejnot, a jeśli ten zostanie naciśnięty, pokazuje krótki komunikat tekstowy: