Przejdź do głównej zawartości

Wojny Apple'a z Flash'em ciąg dalszy

Jak informuje webhosting.pl, Apple kontynuuje swój program zwalczania technologii Flash. Zaczęło się kilka miesięcy temu od tego, że słynny iPad technologii nie wspierał (pisaliśmy zresztą wtedy na ten temat). Teraz dowiadujemy się, iż technologii od Adobe nie będą wspierały oficjalnie także inne produkty ze znakiem jabłka. Nowe MacBooki mają domyślnie NIE MIEĆ instalowanych odpowiednich wtyczek. Oczywiście to dosyć szalony pomysł, bo bez wtyczki nie zadziała chociażby Youtube.

Zatem Webhosting pyta zupełnie przytomnie: zali Apple to ignoranci i szaleńcy, czy też pionierzy? Nie wypada zrobić nic innego, jak tylko obiektywnie odpowiedzieć na to pytanie;-)

Otóż: obie odpowiedzi są poprawne.

Więc po pierwsze: to są szaleńcy. Cała masa serwisów działa w oparciu o technologię Flash. I nie mówię tu tylko o tych stronach profesjonalnych fotografów weselnych, które wszystkie są niemal tak samo beznadziejne;), ani nawet o Youtube, chociaż nawet i do nich nie mieć dostępu to pewien poważny dyskomfort i być może nawet obciach (chyba że używasz Lynxa). Rzecz w tym, że niekiedy jakiś prosty i mały element strony najprościej, a zatem najtaniej i najskuteczniej wykonać można właśnie przy pomocy jakiegoś drobnego Flasha. Jakiś animowany guzik czy ładnie wyglądający, wbudowany w stronę odtwarzacz mp3 lub zegarek. Nikomu to nie przeszkadza, a takie drobne wklejki w stronę nie obciążają specjalnie komputera odbiorcy. Na dzień dzisiejszy rozwiązań alternatywnych jest mało i mają sporo więcej wad, niż toporny, ale działający produkt Adobe. I wszyscy są zadowoleni.

Z drugiej strony, Steve Jobs ma niewątpliwie rację i, w moim przekonaniu, jest wizjonerem, gdyż walczy z technologią w zasadzie durną i naprawdę irytującą. Irytującą przede wszystkim odbiorców, bo to u nich stwarza najwięcej problemów - od konieczności instalowania wtyczki, po nieuzasadnioną zasobożerność.

Jako człowiek, który administrował kiedyś malutkim serwerem www, mogę opowiedzieć ciekawostkę: w czasie otwierania jakiegoś elementu Flash serwer wykonuje znacznie mniej pracy, niż komputer odbiorcy. Tak, Drogi Czytelniku, kiedy oglądasz filmiki na Youtube, twój komputer grzeje się mocniej, niż serwer, z którego je pobierasz. Ekstremalny przykład to komputery zabytkowe. Maszyna z procesorem ok 400 Mhz może mieć problem z odtworzeniem podobnego filmiku, podczas gdy ta sama maszyna, użyta jako serwer, może bez problemu podawać kilku użytkownikom jednocześnie całą stronę wykonaną we Flashu.

Ta technologia jest też nagminnie nadużywana. Zamiast drobnych, pożytecznych elementów, buduje się z niej niekiedy całe strony www! Wspomniani fotografowie ślubni to tylko jeden z przykładów. Oprócz tego są jeszcze przebajerowane strony firmowe, które pewnie wyglądają wspaniale na prezentacji dla menadżera zatwierdzającego projekt, ale za to źle działają i nie można na nich nic znaleźć, zresztą jeśli nie masz 2 Ghz na pokładzie, to nawet do nich nie podchodź.

W dodatku, i myślę że Steve Jobs o tym doskonale wie, zainstalować sobie wtyczkę Flash, czy nawet całą przeglądarkę (bo kto by tam chciał używać Safari...), to prosta sprawa i tak naprawdę żaden użytkownik nowych Mac'ów nie będzie miał z tym żadnego problemu. Za to ludzie bedą gadać - i o to chodzi.

P.S.
Czy wiecie, skąd wzięło się to jabłko, stanowiące symbol firmy z Cupertino? ;-)

Popularne posty z tego bloga

Sony ZAMIERZA zakończyć produkcję DYSKIETEK 3,5"

Sony podało arcyciekawą wiadomość. Otóż w tym oto roku  2010 A. D. zamierzają zaprzestać produkcji dyskietek, takich jak ta widoczna na obrazku. Tak, tak, właśnie takich co to mają 1,44MB pojemności i wymagają czytnika, którego na pewno nie spotkamy już w żadnym laptopie, a większość komputerów stacjonarnych ma w miejscu tegoż czytnika zaślepkę w kolorze reszty obudowy... A ostatni taki czytnik opuścił taśmę produkcyjną firmy Sony we wrześniu roku ubiegłego! I jeśli naprawdę Wam się wydaje, że pendrive'y opanowały świat, a zamówienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na 130 tysięcy takowych dyskietek to ewenement w skali świata, to jesteście w błędzie. W roku 2008 jedna tylko firma Sony sprzedała takich dyskietek 8 milionów sztuk. I to jedynie w Japonii . A najlepiej sprzedającym się urządzeniem peryferyjnym okazał się czytnik dyskietek na USB. Co na to inne firmy? "We've been discussing the death of the floppy for 14 years, ever since CD technology first started comi...

Jaki będzie Firefox 4?

Dziś ukazał się pierwszy, bardzo wczesny zarys produkcyjny nowej wersji jednego z najważniejszych i zarazem najprzydatniejszych programów jakie kiedykolwiek napisano. Panie i panowie, oto nadchodzi nowa przeglądarka internetowa Mozilla Firefox 4! Fast, powerful, and empowering Wczoraj człowiek nazwiskiem Mike Beltzner opisał na swoim blogu główne cechy liska czwartej generacji. I jak każda kolejna generacja, każdej kolejnej przeglądarki, każdej kolejnej firmy... ma być szybsza, jeszcze lepiej zgodna ze standardami i umożliwiać naprawdę pełną kontrolę użytkownikowi nad tym co ona robić będzie... Też mi nowina :) Ale zacytujmy posła dobrej nowiny:

Jak zainstalować Ubuntu (lub inne ISO) z USB (pendrive)?

Zainstalowałem najnowsze Ubuntu . I to pomimo zarzekania się, że mój zając (9.04) jeszcze żwawo pobiega przez jakieś pół roku minimum. Jednak zaliczyłem małą awarię systemu plików ( reiserFS ), o której mam nadzieję napiszę coś więcej w najbliższym czasie, a co spowodowało trudne do naprawienia problemy. Po prostu pliki bibliotek pewnych programów uległy uszkodzeniu w wyniku czego najlepszym wyjściem była nowa instalka na czysto. Oczywiście w życiu nie ma tak pięknie jak zapowiada producent. Nigdy, albo prawie nigdy. Nawet Nokia popełnia błędy, choć jest to dla mnie firma produkująca rzeczy idealne :D Okazało się, że nagrałem sobie na płytkę obraz ISO z tym słynnym uszkodzeniem, dzięki któremu CD stawało się całkowicie bezużyteczne. Postanowiłem, że szkoda marnować kolejne płyty i czas wykorzystać mojego pendrive'a (1GB). Poguglowałem i znalazłem najlepsze rozwiązanie, które teraz przedstawię...