W poprzednim wpisie próbowałem opisać systuację polskiego fana muzyki, który chciałby kupić oryginalny utwór w internecie. Wybrałem przykład dość znanej piosenkarki, Moniki Brodki. I zacząlem wyzłośliwiać się na to, że kupić piosenki nigdzie nie można. Tak się złożyło, że wpis trafił na Wykop . Właśnie przejrzałem komentarze stamtąd i te, które pojawily się pod samym wpisem. Najważniejszy wniosek: Okazuje się, że JEDNAK SIĘ DA!
o technologii niepoważnie