Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2011

NOKIA + MICROSOFT = POCZĄTEK KOŃCA?

Dzisiejszy dzień to szczególna data dla fanów produktów fińskiego giganta. Nowym prezesem koncernu Nokia od kilku dni jest Stephen Elop, przedtem pracownik Microsoftu. Jak nietrudno się domyślić zmiany, które zaproponował dziś na konferencji są w dużym stopniu niepokojące. Pomijam tu sprawy reorganizacji samej firmy, bo to jako odbiorcę końcowego mało mnie interesuje. Ale fakt, że nowe smartfony będą wyposażane w system Windows Phone, zaś ciekawie zapowiadający się MeeGo odchodzi na boczne tory opensource'owej ciekawostki jest załamujące. Mało tego, Nokia zapowiada daleko idącą współpracę z koncernem z Redmond, np. Ovi Maps, będzie w pewien sposób zintegrowane z wyszukiwarką Bing.  Właściwie każdy zdrowo myślący człowiek powinien mi teraz powiedzieć - panikujesz człowieku! Przecież to zwiększy różnorodność oferty na rynku, wreszcie będzie jakaś konkurencja dla Apple i Google jeśli chodzi o smartfony. Ale wiecie co? Nie lubię produktów Microsoftu. Jakoś zawsze, w przeciwieństwie do...

Ja, dinozaur

Dzisiaj właśnie stało się coś, co sprawiło, że poczułem się, jakbym był głównym bohaterem gry „Prehistoryk”. Gorzej: jak żywy eksponat w muzeum techniki. „O! Patrzcie, dzieci ajFona, a tak właśnie wyglądał człowiek, używający swojego wówczas zaawansowanego kalkulatora, jeszcze zaledwie kilkadziesiąt lat przed waszym urodzeniem”! Wszystko się zaczęło od tego, że Debian to jest naprawdę dobry system operacyjny. Możecie mi nie wierzyć, możecie uważać, że począwszy od Windowsa XP (a jeśli się znasz, wymienisz już nawet Windows 2000) produkty Microsoft są na przykład bardzo stabilne i nie zawieszają się z byle powodu. Ba, nie wieszają się na dobrą sprawę wcale, jeśli ich do tego nie zmuszać instalowaniem jakichś tam programów i aplikacji. Ok, możecie tak twierdzić. I nawet się z Wami zgodzę. Tyle że takich rzeczy, jakie przeszedł ze mną Debian, nie przetrzymałby żaden Windows XP na spółkę z Vistą i Siódemką.